Michał Rakoczy zmienia klub. Pomocnik opuszcza Cracovię i przenosi się do Górnika Zabrze, w którym podpisał kontrakt na trzy i pół roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Koniec dziewięcioletniej historii
23-latek trafił do Cracovii w 2015 roku. Miał wtedy zaledwie 16 lat i przychodził z UKS 6 Jasło. Przez lata przebijał się przez młodzieżowe drużyny klubu, aż w końcu zadomowił się w pierwszym zespole. W barwach „Pasów” rozegrał 108 meczów ligowych i zdobył 17 bramek. W 2020 roku cieszył się ze zdobycia Pucharu Polski, choć w finałowym meczu nie wystąpił.
Trudne półtora roku
Ostatni okres kariery nie układał się Rakoczemu po myśli. Sezon 2023/2024 zakończył z sześcioma golami na koncie i liczył na transfer do Włoch. Cracovia wyceniała go jednak na 2 miliony euro i deal nie doszedł do skutku.
Kolejne miesiące przyniosły tylko pogorszenie sytuacji. Jesienią 2024 roku stracił miejsce w składzie. Zagrał tylko trzy mecze w ekstraklasie, spędzając na boisku niewiele ponad godzinę. Klub zdecydował się wypożyczyć go do tureckiego Ancaragucu, ale przygoda w II lidze tureckiej zakończyła się spadkiem.
Po powrocie do Polski sytuacja nie uległa poprawie. Nowy trener Cracovii, Luka Elsner, nie widział dla niego miejsca w składzie. Słoweński szkoleniowiec wprost mówił, że priorytetem jest szczęście zawodnika i odpowiednia liczba minut na boisku. Jeśli miało to oznaczać odejście, klub był gotów pomóc.



