----- Reklama -----

Jego pies zabił szczeniaka, a on odszedł bez słowa. Zrozpaczeni właściciele proszą o pomoc

FK
FK

Sześciomiesięczny jamnik zginął po ataku innego psa w Parku Lotników w Krakowie. Do zdarzenia doszło w pobliżu placu zabaw. Właściciel agresywnego zwierzęcia oddalił się z miejsca zdarzenia bez udzielenia jakiejkolwiek pomocy. Policja prowadzi postępowanie, a pokrzywdzeni szukają świadków.

Atak w środku dnia, kilka metrów od bawiących się dzieci

Do zdarzenia doszło 13 lutego około godziny 13:30 w pobliżu Ogrodu Doświadczeń im. Stanisława Lema. Kobieta spacerowała z psem na smyczy, gdy od tyłu zaatakował ich luzem biegnący pies w typie amstaffa lub pitbulla. Zwierzę najpierw rzuciło się na jamnika, a następnie ugryzło właścicielkę, która próbowała obronić psa. Szczeniak nie przeżył odniesionych obrażeń.

Właściciel agresywnego psa stał w znacznej odległości od zwierzęcia. Gdy zaczęły się krzyki, podszedł spokojnie, zapiął psa na smycz i odszedł w kierunku Tauron Areny. Nie przedstawił się, nie udzielił pomocy i nie zainteresował się stanem pogryzionej kobiety ani jej psa.

„Nie wiedziałam, czy jego pies jest zdrowy i szczepiony”

-To był bardzo mały piesek, miał zaledwie sześć miesięcy – to dla nas ogromna strata. Ten pan nie udzielił żadnej pomocy, nie przedstawił się i po prostu odszedł. Do dziś nie wiem, czy jego pies jest zdrowy i szczepiony. W momencie ugryzienia byłam w szoku i nie byłam w stanie od razu zebrać wszystkich szczegółów. Cały czas próbujemy ustalić, jak wygląda właściciel, wypytujemy ludzi; słyszeliśmy, że może mieszkać w okolicach Tauron Areny, ulicy Lema i Parku Lotników – powiedziała właścicielka psa w rozmowie z KR24.pl.

Policja prowadzi postępowanie, pokrzywdzeni szukają świadków

Sprawa została zgłoszona na policję. Pokrzywdzeni ustalili już jednego świadka gotowego złożyć zeznania. Dotarli też do mężczyzny, którego pies został wcześniej ugryziony przez tego samego lub bardzo podobnego psa.

Właściciel agresywnego zwierzęcia to mężczyzna w średnim wieku, ubrany w ciemnozieloną kurtkę, o ciemnych włosach, niewysokie wzrostu. Według relacji świadków mężczyzna podczas odchodzenia zasłaniał twarz.

Osoby, które były w okolicach Parku Lotników 13 lutego między godziną 13:30 a 13:45 i mogą mieć jakiekolwiek informacje, proszone są o kontakt pod numer 791-705-404.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *