Aleksandra Król-Walas zakończyła swój występ na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Polka przegrała walkę o medal w snowboardowym slalomie gigancie równoległym.
Minimalna strata, ogromny zawód
W ćwierćfinale Król-Walas zmierzyła się z Lucią Dalmasso. Włoszka wygrała pojedynek o zaledwie 0,26 sekundy. Ta ćwierć sekundy przekreśliła szanse zakopianki na olimpijskie trofeum.
Forma wskazywała na sukces
26-letnia Polka jechała do Włoch w doskonałych nastrojach. W tym sezonie trzy razy stawała na podium zawodów Pucharu Świata. Eksperci zaliczali ją do grona faworytek do medalu.
Król-Walas może żałować, że w kluczowym momencie zabrakło jej odrobiny szczęścia. Minimalna różnica czasowa pokazuje, jak wyrównany był poziom ćwierćfinałowego starcia. Teraz przed Polką przygotowania do kolejnych startów w Pucharze Świata.



