Paweł Wąsek i Kacper Tomasiak stanęli na drugim stopniu podium w konkursie duetów na igrzyskach olimpijskich w Predazzo. To kolejny medal dla Polski w skokach narciarskich podczas tych zawodów.
Niespodziewany sukces Biało-Czerwonych
Polacy walczyli o medale z najlepszymi drużynami świata. W konkursie duetów startowało siedemnaście par, a o podium rywalizowało nawet osiem zespołów. Ostatecznie zwyciężyli Austriacy, Polska zajęła drugie miejsce, a brąz przypadł Norwegom.
Tomasiak już z trzema medalami
Dla Kacpra Tomasiaka to już trzeci krążek podczas tych igrzysk. Dziewiętnastolatek wcześniej zdobył dwa medale w konkurencjach indywidualnych, w tym brąz na skoczni dużej. Teraz wspólnie z Pawłem Wąskiem dołożył srebro w rywalizacji par.
Dramatyczny finał w trudnych warunkach
Trzecia seria konkursu przebiegała w ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych. Mocny wiatr i śnieg utrudniały skoczkom osiągnięcie dobrych wyników. Po skoku Tomasiaka jury podjęło decyzję o anulowaniu ostatniej serii. Polska zachowała drugie miejsce z poprzednich rund.
Stoch oglądał jako kibic
Kamil Stoch nie wystartował w konkursie duetów. Polski mistrz obserwował zmagania kolegów z perspektywy widza. Przed igrzyskami liczyło się, że może zaskoczyć formą, ale w kluczowych momentach zabrakło mu skuteczności.
Początek bez nadziei, koniec z sukcesem
Przed startem zawodów w Predazzo nikt nie stawiał na polskie medale. Wskazywano jedynie, że Tomasiak może sprawić niespodziankę. Ostatecznie Biało-Czerwoni przekroczyli wszelkie oczekiwania i zapisali się w historii polskich skoków narciarskich.



