----- Reklama -----

Kocmyrzów-Luborzyca walczy z krakowską strefą czystego transportu. „Płacimy za dostęp do własnych instytucji”

FK
FK

Radni z gminy Kocmyrzów-Luborzyca zaprotestowali przeciwko strefie czystego transportu w Krakowie. Wysłali pismo do prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego, w którym domagają się zmiany zasad funkcjonowania SCT.

Dlaczego gmina protestuje przeciwko strefie czystego transportu

Mieszkańcy podkrakowskiej gminy muszą płacić za wjazd do miasta, w którym znajdują się instytucje finansowane z ich podatków. Dotyczy to szpitali uniwersyteckich, uczelni wyższych oraz instytucji kultury.

----- Partner Działu Kraków -----

Grzegorz Marzec, przewodniczący rady gminy, wskazuje na podstawowy problem. Mieszkańcy Kocmyrzowa-Luborycy współfinansują szpitale przy ulicy Jakubowskiego, Wojewódzki Szpital Dziecięcy czy Szpital Rydygiera. Płacą również za działanie Uniwersytetu Jagiellońskiego, AGH, Teatru Słowackiego i Filharmonii Krakowskiej.

Teraz muszą dodatkowo wykupić abonament lub płacić za każdy wjazd do miasta. W 2026 roku dzienna opłata wynosi 5 złotych, a miesięczny abonament kosztuje 100 złotych. W kolejnych latach ceny będą rosły – w 2028 roku miesięczny abonament ma kosztować 500 złotych.

Kto najbardziej odczuwa skutki ograniczeń

Strefa czystego transportu najbardziej uderza w uczniów, studentów i pracowników. Młodzież dojeżdżająca do krakowskich szkół średnich i na uczelnie musi codziennie płacić za wjazd do miasta lub korzystać z komunikacji publicznej.

Podobnie jest z pracownikami szpitali, uczelni i urzędów. Osoby, które mieszkają zaledwie kilka kilometrów od granicy Krakowa, muszą wydawać dodatkowe pieniądze na dojazd do pracy.

Strefa obejmuje 60 procent powierzchni Krakowa. Znajduje się w niej większość ważnych instytucji publicznych. Wjechać mogą tylko właściciele nowszych samochodów – benzynowych z 2005 roku lub diesli z 2014 roku.

Czego domaga się gmina Kocmyrzów-Luborzyca

Radni proponują konkretne rozwiązania. Chcą, aby strefa obejmowała tylko ścisłe centrum miasta, a nie większość jego obszaru. Postulują też wprowadzenie dłuższych okresów przejściowych oraz ulg dla mieszkańców gmin powiatu krakowskiego.

W piśmie do prezydenta Miszalskiego podkreślają, że rozumieją potrzebę walki o czyste powietrze. Sama gmina Kocmyrzów-Luborzyca prowadzi programy wymiany pieców i działa na rzecz ekologii.

Radni zwracają jednak uwagę, że ochrona środowiska nie może odbywać się kosztem równego dostępu do instytucji publicznych. Pismo trafiło również do wojewody małopolskiego, marszałka województwa i starosty krakowskiego.

Gmina deklaruje gotowość do rozmów i szukania kompromisu. Radni liczą, że uda się wypracować rozwiązanie sprawiedliwe dla wszystkich mieszkańców regionu.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *