Przez kilka miesięcy skutecznie unikał policji i zmieniał miejsca pobytu. W końcu małopolscy „Łowcy Głów” ustalili, gdzie przebywa. 11 sierpnia w Chorwacji zatrzymano 41-letniego mężczyznę, który był jednym z liderów krakowskiej bojówki pseudokibicowskiej. Ma do odbycia sześć lat więzienia za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i działalność narkotykową.
Uciekał przed więzieniem
Mężczyzna został prawomocnie skazany przez sąd okręgowy w Krakowie na sześć lat pozbawienia wolności. Jak ustalili śledczy, w latach 2007–2017 miał działać w zorganizowanej grupie przestępczej i zajmować się sprowadzaniem, handlem oraz rozprowadzaniem narkotyków w całej Polsce. Według ustaleń śledczych mógł wprowadzić do obrotu nawet kilkaset kilogramów różnych środków odurzających.
Groźne sceny w Parku Jordana. 14-latek zaatakowany przez dorosłego
Po uprawomocnieniu się wyroku mężczyzna nie zamierzał jednak dobrowolnie stawić się w zakładzie karnym. Od 17 marca był poszukiwany, a w maju wydano za nim list gończy.
Zmieniał miejsca pobytu i uciekł z Polski
15 maja sprawą zajęli się małopolscy „Łowcy Głów” z wydziału poszukiwań i identyfikacji osób KWP w Krakowie. Policjanci ustalili, że poszukiwany był bardzo ostrożny i często zmieniał miejsca pobytu. Miał również szerokie kontakty w środowisku pseudokibiców w różnych częściach kraju.
Ukrainiec poszukiwany przez Interpol wpadł w Chrzanowie. Policji pomogli mieszkańcy
W pewnym momencie funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna opuścił Polskę i zaczął przemieszczać się po Europie. Wtedy do działań włączono biuro międzynarodowej współpracy policji.
Europejski Nakaz Aresztowania
Wymiana informacji pozwoliła ustalić, że poszukiwany pojawi się najpierw we Włoszech, a później w Chorwacji. Konieczne było szybkie działanie. 10 sierpnia sąd w Krakowiewydał Europejski Nakaz Aresztowania. Niecałą dobę później poszukiwany był już w rękach chorwackich służb.
Pobił 73-letnią matkę i złamał sądowe zakazy. Agresor trafił do aresztu
Do zatrzymania doszło 11 sierpnia tuż po północy. Jak przekazuje policja, mężczyzna był zaskoczony i nie spodziewał się, że funkcjonariusze zdołają ustalić jego miejsce pobytu.
O jego losie zdecyduje chorwacki sąd
41-latek pozostaje obecnie w rękach chorwackich służb. Teraz tamtejszy sąd zdecyduje o jego przekazaniu polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, gdzie będzie musiał odbyć prawomocnie orzeczoną karę sześciu lat pozbawienia wolności.



