----- Reklama -----

W Małopolsce druga godzina religii za pieniądze samorządowców. Kraków jednak stanowczo odmawia

PA
PA

Jedna godzina religii w tygodniu miała zakończyć wieloletni spór o miejsce katechezy w szkołach. W Małopolsce stało się jednak inaczej. Część samorządów postanowiła przeznaczyć własne pieniądze na dodatkowe zajęcia. W jednych miejscach to wprost druga godzina religii, w innych zajęcia pod inną nazwą. Tymczasem Kraków, jako największy samorząd w regionie, nie zdecydował się na podobny krok.

Jedna godzina od państwa, dodatkowa z samorządu

Od 1 września 2025 roku w szkołach obowiązuje rozwiązanie przewidujące jedną godzinę religii tygodniowo. Taką zmianę wprowadziło rozporządzenie Ministerstwa Edukacji z 17 stycznia 2025 roku. Zgodnie z nim religia i etyka w szkołach mają być prowadzone w wymiarze jednej godziny tygodniowo, a zajęcia powinny być organizowane bezpośrednio przed obowiązkowymi lekcjami lub po nich. 

Nie oznaczało to jednak końca możliwości organizowania dodatkowych zajęć. W Małopolsce niektóre gminy postanowiły wykorzystać własne budżety, aby uczniowie mogli uczestniczyć w kolejnej godzinie zajęć o charakterze religijnym. To właśnie tutaj zaczyna się małopolska część ogólnopolskiego sporu.

700 tysięcy złotych w Czarnym Dunajcu

Najbardziej wyrazistym przykładem jest Czarny Dunajec. Od września 2025 roku we wszystkich 16 szkołach podstawowych prowadzonych przez gminę zorganizowano dodatkową katechezę. Zajęcia są dobrowolne, a ich finansowanie zostało w całości przeniesione na budżet samorządu.

Szacowany koszt przedsięwzięcia wynosi około 700 tys. zł rocznie. Burmistrz Marcin Ratułowski tłumaczył decyzję oczekiwaniami mieszkańców i rodziców. To istotne, bo nie chodzi tutaj o dodatkowe pieniądze przekazywane gminie przez ministerstwo. Za drugą godzinę płaci samorząd. Władze Czarnego Dunajca argumentowały, że skoro zajęcia są dodatkowe i dobrowolne, gmina może zdecydować o ich finansowaniu z własnych środków.

To nie jest tylko historia jednego podhalańskiego

Czarny Dunajec nie jest jedynym miejscem w Małopolsce, gdzie pojawił się taki pomysł. Serwis Samorządowy PAP wskazywał na początku 2026 roku również Myślenice i Bochnię jako samorządy, które zdecydowały się na organizowanie dodatkowej godziny religii z własnych pieniędzy.

To pokazuje skalę problemu. Po zmianach wprowadzonych przez MEN samorządy stanęły przed wyborem: zaakceptować jedną godzinę religii finansowaną w ramach obowiązujących zasad albo jeśli uznają to za potrzebne znaleźć własne rozwiązanie i własne pieniądze.

„Estetyka duchowa”, czyli kiedy nazwa zajęć zaczyna mieć znaczenie

Jeszcze ciekawiej sytuacja wygląda w powiecie nowosądeckim. Tam nie zdecydowano się na proste określenie „druga lekcja religii”. Pojawiła się natomiast „estetyka duchowa” – forma zajęć, która ma odpowiadać na zainteresowanie uczniów i rodziców tematyką związaną z duchowością. I właśnie takie rozwiązania są dziś jednym z najbardziej charakterystycznych elementów małopolskiej dyskusji.

Bo spór nie dotyczy już wyłącznie pytania, ile godzin religii może znaleźć się w szkolnym planie. Pojawia się również pytanie, czy samorząd może finansować dodatkowe, dobrowolne zajęcia, których tematyka jest zbliżona do religii, choć formalnie nie są one kolejną lekcją tego przedmiotu. To zasadnicza różnica i dlatego nie można automatycznie nazywać każdego takiego zajęcia „drugą lekcją religii”.

A Kraków?

Na tym tle interesująco wygląda sytuacja w Krakowie. Stolica Małopolski nie znalazła się w grupie samorządów, które zdecydowały się na szeroki program finansowania dodatkowej godziny religii z miejskiego budżetu.

Kraków ma natomiast własną, bardzo rozbudowaną politykę dotyczącą dodatkowych zajęć dla uczniów. Miasto finansuje między innymi dodatkowe programy edukacyjne i inwestuje znaczne środki w szkoły oraz ich infrastrukturę. To sprawia, że w przypadku największego miasta Małopolski pytanie o dodatkową godzinę religii jest jednocześnie pytaniem o priorytety miejskiego budżetu oświatowego.

Czy dodatkowe środki powinny trafiać na religię? Czy na języki obce, zajęcia wyrównawcze, sport, psychologów, edukację cyfrową albo inne formy wsparcia?

Spór prawny nadal trwa

W całej sprawie jest jeszcze jeden bardzo ważny element, którego nie można pomijać. 3 lipca 2025 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rozporządzenie Ministerstwa Edukacji z 17 stycznia 2025 roku jest w całości niezgodne z Konstytucją i ustawą o systemie oświaty. TK zakwestionował przede wszystkim sposób wydania rozporządzenia, wskazując na brak wymaganego porozumienia. 

Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Ministerstwo Edukacji stoi na stanowisku, że rozporządzenie nadal obowiązuje. W odpowiedzi na interpelację poselską resort wskazywał, że wyrok TK nie doprowadził do usunięcia rozporządzenia z systemu prawnego, między innymi dlatego, że nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw. 

Samorządy zostały z własnymi decyzjami i rachunkami

Jedna rzecz jest natomiast bezsporna: część małopolskich samorządów zdecydowała się wydać własne pieniądze na dodatkowe zajęcia religijne. W styczniu 2026 roku Serwis Samorządowy PAP informował o pytaniach dotyczących ewentualnej rekompensaty dla gmin, które finansowały dodatkową godzinę religii. Stanowisko MEN było jednoznaczne – państwo nie zamierza zwracać samorządom tych pieniędzy.

W marcu ministra edukacji Barbara Nowacka mówiła wręcz, że nie ma przestrzeni na rekompensaty za świadomą decyzję samorządów o finansowaniu dodatkowej godziny. Oznacza to, że rachunek za takie zajęcia pozostaje po stronie lokalnych budżetów.

Źródło : Radio Kraków / PAP

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *