Cztery osoby zginęły, cztery zostały ciężko ranne. Po tragicznym zdarzeniu na autostradzie A1 w Mykanowie śledczy otrzymali wyniki badań toksykologicznych kierowcy ciężarówki. W jego organizmie wykryto klefedron. Według opinii biegłego stężenie tej substancji mogło wpływać na zdolność prowadzenia pojazdu. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Ciężarówka wjechała w ekipę pracującą przy autostradzie
Do tragedii doszło 1 września 2026 roku przed godziną 9 na autostradzie A1 w rejonie Mykanowa. Ciężarówka najechała na zaparkowane pojazdy oraz pracowników wykonujących prace serwisowe na prawym pasie jezdni.
Skutki zdarzenia były tragiczne. Cztery osoby poniosły śmierć, a cztery kolejne zostały ciężko ranne i trafiły do szpitali. Informacje służb wskazywały, że miejsce prowadzonych robót było oznakowane prawidłowo. Prokuratura prowadzi jednak osobny wątek dotyczący zabezpieczenia prac.
Czytaj także: Oświetlenie eventów – jak wybrać najlepsze rozwiązania, które oczarują gości?
W organizmie kierowcy wykryto klefedron
Z opinii biegłego, która trafiła do Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, wynika, że kierowca znajdował się pod wpływem klefedronu, czyli substancji psychotropowej. Jak przekazał prokurator Tomasz Ozimek, według biegłego stwierdzone stężenie substancji miało wpływ na zdolność prowadzenia pojazdu mechanicznego.
To ustalenie może mieć znaczenie dla dalszego postępowania.
Opinia biegłego może zmienić kwalifikację czynu
Co istotne, prokuratura wystąpiła o tymczasowe aresztowanie jeszcze przed otrzymaniem opinii toksykologicznej.
Teraz śledczy zapowiadają, że ustalenia biegłego mogą wpłynąć na zmianę kwalifikacji prawnej czynu oraz zaostrzenie odpowiedzialności karnej podejrzanego. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zostać podjęta po analizie całego materiału dowodowego.
Kierowca usłyszał dwa zarzuty
Mężczyźnie przedstawiono zarzut nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Według dotychczasowych ustaleń prokuratury do katastrofy doszło w wyniku naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, niezachowania należytej ostrożności i najechania ciężarówką na zaparkowane pojazdy oraz pracowników wykonujących prace serwisowe.
Kierowca usłyszał również drugi zarzut. Dotyczy on ukrywania w kabinie pojazdu kart kierowców wystawionych na nazwiska dwóch innych osób. Śledczy sprawdzają, czy karty mogły być wykorzystywane do niezgodnego z prawem rejestrowania rzeczywistego czasu pracy kierowcy. Osoby, na których nazwiska wystawiono dokumenty, miały zeznać, że nie przekazywały ich podejrzanemu.
Jest decyzja sądu. Kierowca trafił do aresztu
W czwartek, 3 września, Sąd Rejonowy w Częstochowie zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Jak informował rzecznik sądu, przy podejmowaniu decyzji uwzględniono m.in. grożącą podejrzanemu surową karę oraz obawę ucieczki i ukrywania się.
Prokuratura bada wszystkie okoliczności tragedii
Wynik badań toksykologicznych jest jednym z najważniejszych nowych ustaleń w sprawie, ale śledztwo się nie kończy. Prokuratorzy nadal analizują przebieg zdarzenia i okoliczności, które doprowadziły do tragedii. Sprawdzane jest również zabezpieczenie miejsca prowadzonych na A1 prac.
Na obecnym etapie śledztwa nie można więc przesądzać o ostatecznej odpowiedzialności karnej podejrzanego ani innych osób. Kluczowe będą dalsze ustalenia prokuratury oraz pozostały materiał dowodowy.
Źródło : Gazeta Krakowska


