Cracovia zakończyła swój udział w Pucharze Polski już na pierwszym etapie. Drużyna z Ekstraklasy uległa w rzutach karnych Zniczowi Pruszków, zespołowi występującemu o dwie klasy niżej.
Cracovia prowadziła, ale rywal nie odpuszczał
Przez większą część meczu inicjatywę miały „Pasy”. Krakowianie stwarzali sobie kolejne sytuacje, ale przez długi czas brakowało im skuteczności. Przełom nastąpił dopiero w drugiej połowie, gdy Cracovia objęła prowadzenie. Wydawało się, że to wystarczy do awansu, jednak gospodarze nie złożyli broni.
W doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut karny dla Znicza po zagraniu ręką jednego z obrońców Cracovii. Pewnie wykorzystał go zawodnik gospodarzy, doprowadzając do wyrównania tuż przed końcem regulaminowego czasu gry. To zmusiło obie drużyny do gry w dogrywce.
W dodatkowych 30 minutach żadnej z ekip nie udało się zdobyć bramki, mimo kilku obiecujących akcji pod bramką rywala. O awansie do kolejnej rundy musiały więc zdecydować rzuty karne.
Seria jedenastek zadecydowała o porażce Pasów
W karnych lepszy okazał się Znicz. Kluczową jedenastkę zmarnował Mohamed Berte. Pasy odpadły w pierwszej rundzie Pucharu Polski.

