Nie udało się uratować 15-letniego chłopca, który kilka dni temu został potrącony w Zadrożu w powiecie olkuskim. Nastolatek w stanie krytycznym trafił do krakowskiego szpitala. We wtorek dotarła informacja o jego śmierci. W sprawie tragedii zarzuty usłyszał 26-letni kierowca.
Dramat rozegrał się wieczorem
Do wypadku doszło w piątek, 28 sierpnia, przy ulicy Kościelnej w Zadrożu. 15-latek został znaleziony ciężko ranny w pobliżu drogi. Był nieprzytomny.
Chłopca odnaleźli jego rodzice, którzy zaczęli go szukać, ponieważ długo nie wracał do domu. Na miejsce skierowano służby ratunkowe. Ze względu na bardzo poważny stan nastolatka zdecydowano o transporcie śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Krakowie. Od początku śledczy brali pod uwagę, że obrażenia 15-latka mogły być skutkiem potrącenia przez samochód.
Policja szybko ustaliła podejrzanego
W kolejnych dniach policjanci pracowali nad odtworzeniem przebiegu zdarzenia. Szukano między innymi świadków oraz osób, które mogły posiadać nagrania z kamer samochodowych. Przełom nastąpił w niedzielę. Funkcjonariusze zatrzymali 26-letniego mieszkańca powiatu olkuskiego. Odnaleziono również samochód, który miał mieć związek z wypadkiem. Pojazd został zabezpieczony i miał zostać poddany szczegółowym oględzinom z udziałem specjalistów.
Wcześniejsze ustalenia policji wskazywały również, że samochód miał zostać ukryty po zdarzeniu.
„Około godziny 12:00 w nocy znaleźliśmy samochód, ponieważ sprawca go ukrył, a około godziny 5:00 rano zatrzymaliśmy mężczyznę” – informowała podinsp. Katarzyna Cisło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
26-latek usłyszał zarzuty
W poniedziałek sprawą zajęła się prokuratura. 26-latek usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania wypadku, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz spożywania alkoholu już po potrąceniu, a przed zatrzymaniem przez policję. Mężczyzna miał przyznać się do zarzutu. Prokuratura skierowała również do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Za zarzucane czyny może mu grozić kara do 12 lat pozbawienia wolności.
15-latek zmarł w szpitalu
Przez kilka dni lekarze walczyli o życie chłopca. Jego stan od początku określano jako bardzo ciężki. W poniedziałek pojawiały się w przestrzeni publicznej nieoficjalne informacje dotyczące śmierci mózgu nastolatka, jednak wówczas prokuratura nie potwierdzała tych doniesieńWe wtorek, 1 września, pojawiła się jednak tragiczna wiadomość: 15-latek zmarł w krakowskim szpitalu.
Śmierć chłopca oznacza tragiczny finał zdarzenia, które wstrząsnęło mieszkańcami Zadroża i okolic.
Śledztwo będzie prowadzone dalej
Śmierć nastolatka będzie miała również znaczenie dla dalszego postępowania prowadzonego przez śledczych. Prokuratura będzie wyjaśniać wszystkie okoliczności wypadku, w tym dokładny przebieg zdarzenia oraz zachowanie kierowcy po potrąceniu. W sprawie kluczowe będą między innymi ustalenia biegłych dotyczące zabezpieczonego samochodu oraz rekonstrukcja samego wypadku.
Dla mieszkańców Zadroża pozostaje przede wszystkim ogrom tragedii. 15-letni chłopiec miał całe życie przed sobą. Zginął po tym, jak został potrącony przy drodze w swojej rodzinnej miejscowości.
Źródło : Gazeta Krakowska


