----- Reklama -----

Kolejny protest przeciw fasiągom do Morskiego Oka. Aktywiści żądają zmian, fiakrzy ostro reagują

PA
PA

Na Palenicy Białczańskiej odbyła się pikieta przeciwko transportowi konnemu do Morskiego Oka. Aktywiści domagają się zakończenia przewozu turystów w wozach ciągniętych przez konie. Fiakrzy odpowiadają, że część zarzutów jest nieprawdziwa i zarzucają protestującym manipulowanie faktami.

Protest na Palenicy

Uczestnicy manifestacji przekonywali, że konie wykorzystywane do transportu turystów są narażone na zbyt duży wysiłek. Domagali się całkowitego odejścia od fasiągów na trasie do Morskiego Oka. Protestujący zapowiedzieli, że będą wracać na Podhale, jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione.

Fiakrzy: „To manipulacja”

Przewoźnicy stanowczo odpierają zarzuty. Ich zdaniem przedstawiane przez aktywistów zdjęcia i nagrania często pokazują pojedyncze sytuacje wyrwane z kontekstu. Fiakrzy podkreślają, że konie mają określony czas pracy i odpoczynku, a ich stan jest kontrolowany. „Bezpieczeństwo turystów i koni jest dla nas najważniejsze” – przekonują przewoźnicy. W dniu protestu fiakrzy zdecydowali się nie wyjeżdżać na trasę. Jak tłumaczyli, chcieli w ten sposób uniknąć eskalacji konfliktu.

Nowy stadion pod Krakowem już tętni życiem. Wiślanie Skawina zagrali przy pełnych trybunach

Spór trwa od lat

Transport konny do Morskiego Oka od dawna wywołuje ogromne emocje. Dla jednych fasiągi są częścią tradycji Podhala, dla drugich – symbolem wykorzystywania zwierząt do celów turystycznych. W sprawie pojawiają się również propozycje zastąpienia koni innymi środkami transportu. Na razie jednak nie ma rozwiązania, które zadowoliłoby obie strony. Jedno pozostaje pewne: spór o konie na drodze do Morskiego Oka wciąż nie został zakończony.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *