52-letni mieszkaniec Bukowna przyznał się do zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Mężczyzna postrzelił dwóch znajomych podczas niedzielnego spaceru w lesie. Jeden z poszkodowanych zmarł, drugi jest w stabilnym stanie.
Podejrzany przyznał się do winy
Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła 52-latkowi zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz posiadania marihuany. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia dotyczące przebiegu zdarzenia.
Jak przebiegała strzelanina
Do tragedii doszło w niedzielę wieczorem w lesie w okolicach Bukowna koło Olkusza. Według relacji podejrzanego, mężczyzna czuł się w ostatnim czasie zagrożony, twierdził, że ktoś włamał się do jego komputera, chodzi po dachu jego domu i kradnie dokumenty. Zdenerwowany, wziął broń, schował ją do plecaka i wyszedł z domu.
W lesie natknął się na dwóch znanych sobie mężczyzn. Gdy zobaczyli, że wyciąga broń, zaczęli uciekać. Mężczyzna oddał do nich strzały.
Stan poszkodowanych
44-latek został trafiony w tętnicę ramienia. W ciężkim stanie przetransportowano go śmigłowcem do szpitala, jednak lekarzom nie udało się uratować mu życia. 36-latek został postrzelony w udo, jego stan określany jest jako stabilny.
Co dalej z podejrzanym
Prokuratura jeszcze dziś złoży do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie 52-latka. Za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa grozi kara powyżej 10 lat więzienia, a nawet dożywocie. Śledczy zapowiadają, że konieczne będzie zbadanie poczytalności mężczyzny w chwili popełnienia czynu, ponieważ był on wcześniej leczony psychiatrycznie. Obecnie przebywa w policyjnej izbie zatrzymań.




