----- Reklama -----

Chwile grozy na Dunajcu. Kobieta i jej pies znaleźli się w pułapce. Flisacy ruszyli na ratunek

PA
PA

Krzyk i wołanie o pomoc postawiły flisaków na nogi. Na Dunajcu doszło do niebezpiecznej sytuacji, w której kobieta wraz z psem znalazła się w nurcie rzeki. Pomoc przyszła w porę – flisacy nie wahali się ani chwili i ruszyli w stronę uwięzionej.

Dunajec pokazał swoje groźne oblicze

Dunajec w Pieninach zachwyca turystów, ale jego nurt potrafi być bardzo niebezpieczny. Przekonali się o tym uczestnicy zdarzenia, do którego doszło w ostatnich dniach. W pewnym momencie nad rzeką rozległo się wołanie o pomoc. Szybko okazało się, że w wodzie znalazła się kobieta wraz ze swoim psem. Oboje mieli problem z wydostaniem się z nurtu. Sytuacja była na tyle poważna, że konieczna była natychmiastowa pomoc. Na miejsce ruszyli flisacy, którzy dobrze znają rzekę i jej specyfikę.

----- Partner Działu Kraków -----

Jak informuje, Tygodnik Podhalański flisakom udało się dotrzeć do kobiety. Najpierw uwolnili od niej psa, którego udało się bezpiecznie wyciągnąć na brzeg. Kobieta również została doprowadzona w bezpieczne miejsce.  W akcji uczestniczyła także kajakarka, która jak wynika z relacji dopłynęła do jednej z osób. Cała sytuacja wyglądała bardzo groźnie. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji i znajomości rzeki udało się uniknąć tragedii. 

Doświadczenie flisaków okazało się bezcenne

Flisacy pienińscy od pokoleń związani są z Dunajcem. Ich praca wymaga nie tylko znajomości trasy spływu, ale również umiejętności reagowania w sytuacjach zagrożenia. Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich prowadzi szkolenia obejmujące m. in. zasady bezpieczeństwa oraz udzielanie pierwszej pomocy.

Kolejny protest przeciw fasiągom do Morskiego Oka. Aktywiści żądają zmian, fiakrzy ostro reagują

Chwila nieuwagi może skończyć się tragedią

To zdarzenie jest kolejnym przypomnieniem, że Dunajec, mimo swojego malowniczego charakteru, nie jest spokojną rzeką, tylko górskim potokiem. Szczególnie niebezpieczne mogą być miejsca, w których występuje silniejszy nurt, zwężenia koryta czy przeszkody znajdujące się pod powierzchnią wody.

Kilka sekund w tatrzańskim stawie może słono kosztować. TPN przypomina: “Jest zakaz”

Warto pamiętać, że próba samodzielnego ratowania osoby porwanej przez nurt może być bardzo ryzykowna. W przypadku zagrożenia najlepiej jak najszybciej wezwać profesjonalne służby i – jeśli jest taka możliwość – wskazać ratownikom dokładne miejsce zdarzenia.

Quick Link

Tagi:
Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *