W czwartek, 24 września, w krakowskiej elektrociepłowni przy ul. Ciepłowniczej wmurowano kamień węgielny pod budowę nowego źródła ciepła. To oficjalny start inwestycji, która ma zmienić sposób ogrzewania miasta – bez węgla, z mniejszą emisją i, jak zapewniają inwestorzy, z niższymi rachunkami dla mieszkańców.
W uroczystości wzięli udział minister energii Miłosz Motyka, prezes zarządu PGE Dariusz Luberda, przewodniczący rady nadzorczej PGE prof. Michał Domagała, przedstawiciele władz miasta i wykonawców oraz biskup pomocniczy krakowski Robert Chrząszcz. Podpisano akt erekcyjny i umieszczono w fundamentach kapsułę czasu.
Dziesięć silników zamiast węgla
Nowa instalacja to układ kogeneracyjny, czyli taki, który jednocześnie produkuje prąd i ciepło. W pierwszym etapie powstanie 10 silników gazowych podzielonych na dwa zespoły. Każdy z nich będzie miał moc elektryczną 49,8 MWe i cieplną około 50 MWt. Inwestycję realizuje konsorcjum polskich firm – Unibep i SBB Energy. Koszt tego etapu to około 885,7 mln zł netto, a prace mają potrwać od 31 do 34 miesięcy – instalacja ma ruszyć w 2028 roku.
- Kraków dzisiaj wyznacza trendy, Kraków jest dzisiaj miejscem, w którym wszystko się zgadza w zakresie inwestycyjnym. Do 2034 roku to 3 miliardy złotych, które mają zagwarantować dostawy ciepła w możliwie najniższych cenach – mówił podczas uroczystości minister energii Miłosz Motyka.
Mniej węgla, czystsze powietrze
Dzięki nowym silnikom zużycie węgla w Elektrociepłowni Kraków spadnie o 3300 wagonów rocznie. To realny krok w stronę czystszego powietrza w mieście, na co zwrócił uwagę komisarz Krakowa Stanisław Kracik.
- Bezpieczeństwo dostaw, cena i środowisko. Dziękuję, że tak poważnie zabraliście się za dekarbonizację – powiedział Kracik.
Prezes PGE Energia Ciepła Grzegorz Krystek podkreślał z kolei, że inwestycja o wartości blisko miliarda złotych znacząco wzmocni system ciepłowniczy Krakowa i stanie się symbolem innowacyjności oraz odpowiedzialności za przyszłość.
Plan do 2034 roku
Budowa nowego źródła to dopiero pierwszy etap większego planu. Do końca 2030 roku ciepło dla mieszkańców Krakowa ma być produkowane już całkowicie bez węgla. Ostatni etap inwestycji, zaplanowany na lata 2031-2034, obejmie rozbudowę systemu i integrację wszystkich jednostek. Po jego zakończeniu zakład ma osiągnąć łączną moc cieplną około 950-1150 MWt i moc elektryczną 150 MWe, dopasowaną do potrzeb miasta i rozwijającego się rynku ciepła.
PGE Energia Ciepła odpowiada obecnie za około 70 procent ciepła sieciowego w Krakowie. Nowa inwestycja ma zagwarantować, że mieszkańcy nie będą musieli obawiać się ani przerw w dostawach, ani gwałtownych podwyżek cen ogrzewania.






















