Krystalicznie czysta woda w tatrzańskich stawach kusi, zwłaszcza podczas upalnych dni. Warto jednak pamiętać, że wejście do niej jest zabronione. Tatrzański Park Narodowy przypomina, że za złamanie zakazu grożą surowe kary finansowe i właśnie wlepił mandat turystom.
Dwóch turystów, którzy weszli do jednego z tatrzańskich stawów, zostało ukaranych przez strażników Tatrzańskiego Parku Narodowego. Zeszli z oznakowanego szalku i weszli do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Straż TPN ukarała ich mandatami po 700 zł za zejścia ze szlaku i wejścia do zbiornika wodnego. Ten przypadek pokazuje, że park nie zamierza pobłażać osobom łamiącym obowiązujące przepisy.
Tatrzańskie stawy to nie kąpieliska
Co roku w mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia i nagrania osób wchodzących do Morskiego Oka czy innych tatrzańskich jezior. Takie zachowanie narusza regulamin Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Trzeci mecz, trzeci komplet. Wisła Kraków znów wyprzedała stadion
Zakaz obowiązuje na terenie całego parku i dotyczy wszystkich naturalnych zbiorników wodnych. Chodzi przede wszystkim o ochronę wyjątkowo cennych ekosystemów. Nawet krótka kąpiel może pogorszyć jakość wody. Do stawów trafiają m.in. pozostałości kosmetyków i kremów z filtrem, a samo poruszanie się po dnie wzburza osady i zakłóca funkcjonowanie organizmów żyjących w wodzie.
Za złamanie zakazu można słono zapłacić
Osoby, które zlekceważą przepisy, muszą liczyć się z konsekwencjami. Strażnicy TPN mogą nałożyć mandat, a w przypadku skierowania sprawy do sądu kara może być jeszcze wyższa. Łącznie może ona sięgnąć nawet 1000 zł.
Cracovia wciąż bezzębna. Prawie sześć godzin bez gola
Pracownicy parku przypominają, że sankcje grożą również za inne wykroczenia, m.in. schodzenie ze szlaków, płoszenie dzikich zwierząt czy niszczenie roślinności.
Coraz więcej takich przypadków
Problem wraca praktycznie każdego lata. Mimo licznych apeli turyści wciąż decydują się na wejście do tatrzańskich stawów, a nagrania z takich zachowań szybko trafiają do internetu. TPN apeluje o rozsądek i przypomina, że Tatry są przede wszystkim obszarem chronionym, a nie miejscem do kąpieli.
Kolejny protest przeciw fasiągom do Morskiego Oka. Aktywiści żądają zmian, fiakrzy ostro reagują



