Filip Chajzer i 20-letnia Bianka pobrali się 19 września w Krakowie. Na ślubie zabrakło jednak mamy i babci panny młodej. To efekt napięć, o których było głośno już wcześniej.
Ślub bez najbliższej rodziny panny młodej
Para od kilku miesięcy mówiła otwarcie o swoim związku i planach małżeńskich. Kiedy jednak doszło do ceremonii, wśród gości nie było matki ani babci Bianki. Żadna ze stron oficjalnie nie wyjaśniła powodu ich nieobecności. Wcześniejsze zdarzenia sugerują jednak, że relacje w rodzinie od dłuższego czasu są napięte.
Awantura na spotkaniu autorskim
W maju, podczas spotkania promującego książkę Chajzera „Szczęście na kreskę”, doszło do niezręcznej sytuacji. Mama Bianki podeszła do mikrofonu i publicznie zapytała prezentera, jak wyobraża sobie ich związek. Poruszyła też temat szybkiej decyzji o wspólnym zamieszkaniu. Prowadząca spotkanie Małgorzata Ohme poprosiła, by rodzinne sprawy omówić już poza sceną. Chajzer usiadł potem z Bianką i jej mamą i rozmawiał z nimi kilkanaście minut.
Dzień później Bianka zapewniała w rozmowie z Jastrząb Post, że ma dobry kontakt z rodziną i nie została od niej odcięta. Prosiła też o szacunek dla swojej prywatności, nazywając całą sytuację przykrą i zawstydzającą.
„Myślę, że mnie nie znosi”
We wrześniu, na krótko przed ślubem, Chajzer był gościem programu „Kuba Wojewódzki”. Zapytany wprost o relacje z teściową, przyznał, że są trudne. Powiedział, że jego zdaniem kobieta go nie lubi. Tłumaczył to procesem usamodzielniania się Bianki, podkreślając jednocześnie, że sam niczego nie zawinił.
Niecałe trzy tygodnie po tym wywiadzie odbył się ślub. Matka i babcia Bianki na nim się nie pojawiły.




