Jarosław Królewski zabrał głos w sprawie zamieszania wokół Cracovii i jego słowa mogą zaskoczyć nie tylko kibiców Wisły. Prezes „Białej Gwiazdy” publicznie poparł możliwość powrotu Elżbiety Filipiak do krakowskiego klubu. Jego zdaniem taki ruch mógłby wpłynąć również na relacje pomiędzy dwoma największymi piłkarskimi klubami w mieście.
Wokół Cracovii ponownie zrobiło się głośno. W ostatnich dniach Elżbieta Filipiak zabrała publicznie głos w sprawie sytuacji klubu, którego była prezesem i pozostaje mniejszościową akcjonariuszką. Filipiak zwróciła się do Roberta Płatka z apelem o rozważenie sprzedaży klubu. Wskazywała również na problemy związane z funkcjonowaniem władz spółki.
Cracovia następnie wydała oficjalne stanowisko, w którym zakwestionowała część przedstawionych przez nią informacji. Klub przekazał m.in., że posiada funkcjonującą Radę Nadzorczą, a większościowy akcjonariusz według stanowiska klubu nie zamierza sprzedawać posiadanych akcji Elżbiecie Filipiak.
W tę dyskusję niespodziewanie włączył się Jarosław Królewski.
Prezes Wisły widzi szansę na nowe relacje
Królewski odniósł się do sytuacji w mediach społecznościowych. Jego komentarz nie ograniczył się jednak do oceny konfliktu dotyczącego przyszłości Cracovii. Prezes Wisły wskazał, że ewentualny powrót Elżbiety Filipiak do Cracovii mógłby mieć znacznie szersze konsekwencje.
„Przejęcie Cracovii przez panią Elżbietę Filipiak mogłoby zbliżyć do siebie Wisłę Kraków i Cracovię jak nigdy dotąd.”
To właśnie ta część wpisu Królewskiego wzbudziła największe zainteresowanie. Trudno bowiem mówić o zwykłej wypowiedzi dotyczącej lokalnego rywala. Wisła i Cracovia od dekad są po przeciwnych stronach jednej z najbardziej charakterystycznych piłkarskich rywalizacji w Polsce. Królewski bardzo pozytywnie ocenił również dorobek Elżbiety Filipiak w biznesie i sporcie. Zwrócił uwagę na jej wieloletnie związki z Cracovią oraz zaangażowanie rodziny Filipiaków w klub.
W dalszej części swojego wpisu prezes Wisły podkreślił, że jego zdaniem o takim przywiązaniu najlepiej świadczą nie same deklaracje, ale konkretne działania podejmowane przez lata.
Cracovia odpowiada na zarzuty
W tle całej sprawy pozostaje konflikt dotyczący przyszłości klubu przy ulicy Kałuży. Cracovia w swoim oficjalnym komunikacie odniosła się do wypowiedzi Elżbiety Filipiak, podważając m.in. jej ocenę sytuacji organizacyjnej spółki. Klub przekazał, że Rada Nadzorcza została powołana na nową kadencję, a twierdzenia dotyczące braku tego organu uznał za nieprawdziwe.
Klub zaprzeczył również sugestiom dotyczącym swojej sytuacji finansowej. Według oficjalnego stanowiska Cracovii sytuacja finansowa spółki jest stabilna. Najmocniej wybrzmiała jednak kwestia ewentualnej zmiany właściciela. Cracovia poinformowała, że według jej wiedzy większościowy akcjonariusz wyklucza sprzedaż posiadanych akcji Elżbiecie Filipiak.
Wisła i Cracovia razem? Na razie tylko słowa
Wypowiedź Królewskiego nie oznacza oczywiście, że Wisła i Cracovia zamierzają współpracować sportowo czy organizacyjnie. Nie pojawiły się informacje o żadnej wspólnej inicjatywie obu klubów. Jest to przede wszystkim opinia prezesa Wisły dotycząca możliwego scenariusza właścicielskiego przy Kałuży. Sama sugestia jest jednak nietypowa. W Krakowie trudno znaleźć drugą parę klubów, których rywalizacja ma tak długą historię i tak silny wymiar emocjonalny.
Tym bardziej uwagę zwraca fakt, że głos w sprawie Cracovii zabrał właśnie szef jej największego rywala.
Na razie przyszłość klubu pozostaje niewiadomą. Jedno jest natomiast pewne: zamieszanie wokół Cracovii wyszło daleko poza ulicę Kałuży, a do dyskusji dołączył również Jarosław Królewski.
Źródło : Kanał Sportowy / Cracovia


