Brzmi jak żart. Ale to nie był żart. Podczas debaty w ″Super Expressie″ Monika Piątkowska powiedziała, że jest osobą samodzielną i potrafi stawiać warunki, bo tak powiedział sam… Donald Tusk.
Monika Piątkowska to kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Krakowa. Kandydatura została zaprezentowana w czerwcu w… Warszawie.
Wpadka podczas prezentacji Piątkowskiej w Warszawie
Odbyło się to przy okazji konferencji prasowej premiera Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Już wówczas było zabawnie. Pisaliśmy wtedy:
Jej udział w konferencji zakończył się w memiczny sposób.
– W sprawach Krakowa to nie my rządzimy, tylko Monika Piątkowska. Moniko, wszystko w twoich rękach – powiedział na koniec Tusk.
A potem złapał Piątkowską za rękę.
– Daj tą rękę, daj jemu tą drugą. O! – zarekomendował premier.
Piątkowska nie miała już wyjścia. Podała drugą rękę Kosniakowi-Kamyszowi. Panowie unieśli ręce w górę i mocno wytarmosili panią kandydatkę.
– Także ona będzie decydowała – powiedział Tusk, w momencie, gdy Piątkowska mogła tylko bezradnie stać i czekać, gdy w końcu panowie przestaną ją tarmosić. Nie wyglądała na kogoś, kto mógłby w tej sytuacji zdecydować o losie swoich ramion, a co dopiero o wielkim mieście, pogrążony, w politycznym chaosie.
Popatrzcie sami.
Co tu się wydarzyło? pic.twitter.com/CBxTa2HOz0— Suwerenna Polska (@Suwerenna_POL) June 9, 2026
Było niezgrabnie, a teraz mamy ciąg dalszy.
Piątkowska o swojej niezależności
Podczas środowej debaty w „Super Expressie” Piątkowska powiedziała, że jest samodzielna, bo tak powiedział sam premier.
– Wiemy już, że jestem osobą samodzielną, niezależną, silną, potrafiącą, jeśli chodzi o Kraków postawić warunek nawet panu premierowi, bo pan premier zechciał to na konferencji prasowej powiedzieć – powiedziała Piątkowska w środę.
Monika Piątkowska o samej sobie:
„Do pana Drewnickiego mam pytanie. Wiemy już, że jestem osobą samodzielną, niezależną, silną, potrafiącą postawić warunek panu premierowi, bo pan premier zechciał to na konferencji prasowej powiedzieć”.
Rafał, czy to ty? pic.twitter.com/ALRmqr3br4— Pan_komentator (@PanP23929) September 2, 2026
Wypowiedź miała być dowodem jej politycznej niezależności. Jest w niej jednak pewien niezamierzony paradoks: kandydatka, przekonując, że jest samodzielna, jako argument przywołuje właśnie słowa Donalda Tuska. Można odnieść wrażenie, że o swojej samodzielności dowiedzieliśmy się nie tyle od niej samej, ile wcześniej od… premiera.
A jak sobie przypomnimy jej czerwcową prezentację, mamy mieszane uczucia co do jej niezależności.
MM


