Robert Platek, większościowy właściciel Cracovii, po raz drugi w historii zgodził się na rozmowę z polskimi mediami. W wywiadzie dla Canal+ mówi wprost, że celem klubu jest górna część tabeli ekstraklasy i gra w europejskich pucharach. Odniósł się też do plotek o sprzedaży klubu oraz do krytyki, jaką pod jego adresem wygłosiła była prezes klubu Elżbieta Filipiak.
Ambicje sięgają czołówki tabeli
Platek zapowiedział, że budżet Cracovii ma być konkurencyjny wobec czołowych klubów ligi, a celem najbliższych sezonów jest miejsce w górnej szóstce. W perspektywie dwóch lat mówi wprost o walce o 3-4 miejsce w tabeli i zapowiada, że będzie rozczarowany, jeśli klub nie znajdzie się w top 5. Podkreślił, że codziennie rozmawia z prezesem Muratem Colakiem, ma pełne zaufanie do zarządu i działu sportowego, a plan rozwoju klubu jest rozpisany na 3-5 lat, nie na jeden sezon.
Dementuje plotki o sprzedaży klubu
Właściciel Cracovii zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek rozważał sprzedaż klubu, twierdząc, że nigdy nie prowadził w tej sprawie żadnych rozmów. Wyjaśnił też, że pieniądze z transferu Oskara Wójcika do Werderu Brema w całości trafiły do klubu, a inicjatywa transferu wyszła od niemieckiego zespołu. Przyznał, że w zeszłym roku musiał osobiście dołożyć do budżetu, by pokryć około 10 mln zł deficytu – jego zdaniem żaden klub piłkarski w Europie nie jest dochodową inwestycją. „To nie jest inwestycja, na której kiedykolwiek zarobię” – podsumował krótko.
Napięcia wokół zarządu klubu
Wywiad Platka pojawił się na tle narastającego konfliktu z Elżbietą Filipiak, mniejszościową udziałowczynią i byłą prezes Cracovii. Filipiak w swoich wcześniejszych wypowiedziach zarzucała obecnym władzom klubu brak prawidłowo działających organów – jej zdaniem spółka od dłuższego czasu nie ma ani zarządu, ani rady nadzorczej, a Murat Colak pełni funkcję prezesa bez odpowiedniej podstawy prawnej. Zaapelowała do Platka o zwołanie walnego zgromadzenia akcjonariuszy, a wcześniej otwarcie sugerowała, by rozważył sprzedaż klubu, skoro – jak twierdziła – nie przedstawił planu jego finansowania na kolejne lata. Krytykowała go też za brak oferty w sprawie spornej działki w Cichym Kąciku, mimo wcześniejszych publicznych zapowiedzi ze strony wiceprezesów klubu. Cracovia odpowiedziała na te zarzuty oficjalnym oświadczeniem, żądając sprostowania nieprawdziwych informacji.
Platek o Filipiak: mam do niej szacunek
Zapytany wprost o relacje z byłą prezes, Platek unikał ostrych słów. Podkreślił, że utrzymuje z nią kontakt, docenia wkład jej rodziny w historię klubu i uważa ją za dobrą businesswoman. Nie chciał jednak komentować sporu o teren przy alei 3 Maja, zaznaczając, że nigdy nie była to jego ziemia. Odniósł się także do niedawnej rezygnacji wiceprezesa Amdurera – nazwał go przyjacielem, ale odmówił komentarza w tej sprawie.
Na koniec Platek zapowiedział chęć spotkania z nowym prezesem Wisły Kraków, Jarosławem Królewskim, po awansie tego zespołu do ekstraklasy, licząc na sportową rywalizację między klubami. Dodał, że osobiście chciałby częściej bywać w Krakowie, ale obecnie priorytetem pozostaje sytuacja rodzinna.


