Alex Haditaghi, właściciel Pogoni Szczecin, na Twitterze oskarżył Wieczystą Kraków o próbę ściągnięcia Jeana-Pierre’a Nsame bez zgody klubu. W oświadczeniu zarzucił beniaminkowi Ekstraklasy łamanie zasad FIFA, PZPN i regulaminu ligi. Zapowiedział skargi do władz piłki i grozi skierowaniem sprawy do FIFA.
„Albo nie rozumieją zasad, albo są aroganccy”
Haditaghi napisał wprost, że istnieją tylko dwa wyjaśnienia działań Wieczystej. „Albo nie rozumieją zasad profesjonalnego futbolu i biznesu, albo są na tyle głupi i aroganccy, by wierzyć, że zasady PZPN, Ekstraklasy i FIFA ich nie dotyczą. Oba są żenujące” – napisał właściciel Pogoni.
Według niego Wieczysta Kraków skontaktowała się z Nsame i jego przedstawicielami, złożyła mu pisemną ofertę i zachęcała do odejścia z Pogoni na wolnym transferze. „Nigdy wcześniej nie uzyskali od nas zgody. Nigdy się z nami nie skontaktowali. Nigdy nie mieli naszej pisemnej ani ustnej autoryzacji” – podkreślił Haditaghi.
Skargi do PZPN i Ekstraklasy. Pogoń grozi również FIFA
Pogoń Szczecin złożyła formalne skargi do PZPN i Ekstraklasy. Haditaghi domaga się „poważnego, niezależnego i przejrzystego dochodzenia”. Zwrócił też uwagę na doniesienia o bliskich relacjach właściciela Wieczystej Wojciecha Kwiecienia z prezesem PZPN Cezarym Kuleszą. „Aby uniknąć choćby pozoru konfliktu, prezes Cezary Kulesza powinien całkowicie się od tej sprawy wyłączyć” – napisał.
Właściciel Pogoni zapowiedział, że jeśli sprawa nie zostanie rozstrzygnięta uczciwie w Polsce, klub skieruje ją do FIFA. „Będziemy dążyć do każdego dostępnego środka prawnego i regulacyjnego” – zaznaczył.
Oferta dla Nsame: 35 tys. euro miesięcznie i bonus 30 tys. euro
Do swojego wpisu Haditaghi dołączył szczegóły oferty, którą jego zdaniem złożyła Wieczysta. Nsame miał dostać propozycję rocznego kontraktu z opcją przedłużenia o 12 miesięcy, jeśli rozegra 60 procent meczów. Zarobki to 35 tysięcy euro miesięcznie plus 30 tysięcy euro bonusu za podpisanie umowy. Dokument został podpisany przez dyrektora wykonawczego Pogoni Łukasza Ścigalskiego.
„Chcecie jednego z naszych zawodników? Zadzwońcie do klubu”
Haditaghi zakończył oświadczenie apelem do rywala. „Chcecie jednego z naszych zawodników? Zadzwońcie do klubu. Złóżcie ofertę. Przestrzegajcie zasad. Rywalizujcie z nami. Kupcie od nas, jeśli się zgodzimy. Ale nie działajcie za naszymi plecami i nie oczekujcie, że będziemy milczeć. Wybraliście niewłaściwy klub. Niewłaściwego właściciela” – napisał.
Sprawa może mieć szeroki oddźwięk w Ekstraklasie, zwłaszcza że dotyczy beniaminka ligi i jednego z lepszych napastników poprzedniego sezonu.


