W Krakowie doszło do tragedii, przed którą mieszkańcy Podgórza ostrzegali od lat. Już od 2021 roku zgłaszali policji nocne rajdy, nadmierną prędkość i agresywne zachowania kierowców. Teraz, w pobliżu ulic, o których bezpieczeństwo wielokrotnie apelowali, zginęli młodzi rodzice rocznego dziecka, a maluch ma złamaną nogę i rękę.
Ostrzegali przed niebezpiecznymi kierowcami
Do tragedii w krakowskim Podgórzu mogło nie dojść, gdyby wcześniej skutecznie zareagowano na sygnały mieszkańców. Już od 2021 roku informowali oni policję i miejskie instytucje o nocnych rajdach, nadmiernej prędkości, hałasie oraz agresywnych zachowaniach kierowców na ulicach Starego Podgórza. Przedwczoraj, w pobliżu miejsca, w którym przez lata mieszkał Konrad Kordas, zginęli młodzi rodzice rocznego dziecka. Dziecko walczy o życie.
Kordas przez kilka lat dokumentował sytuację na ulicach Piwnej, Nadwiślańskiej, Limanowskiego, Kalwaryjskiej, Podgórskiej oraz w rejonie placu Bohaterów Getta. Jak twierdzi, wielokrotnie zgłaszał kierowców, którzy urządzali nocne przejazdy po wąskich ulicach dzielnicy. Przekazywał policji nagrania, numery rejestracyjne i wizerunki sprawców.
„Mniej więcej od 2021 roku robiłem wszystko, co mogłem, żeby nie doszło do wczorajszej tragedii” – napisał po wypadku. Podkreślił, że mieszkańcy od dawna wskazywali na poczucie bezkarności kierowców i brak skutecznej reakcji.
Nagrania i zgłoszenia nie wystarczyły
Jedną ze spraw opisanych przez Kordasa była sytuacja z 1 czerwca 2022 roku. Kamera zarejestrowała nocny przejazd kierowcy Porsche po Podgórzu. Według relacji autora nagrania kierowca miał między innymi nie zatrzymać się do kontroli, zmusić policjantów do pościgu, a następnie opuścić miejsce zdarzenia.
Wcześniej ten sam samochód miał niemal potrącić znajomego Kordasa na przejściu dla pieszych przy ulicy Limanowskiego. Około pół roku później kierowca miał stworzyć zagrożenie na ulicy Starowiślnej, gdzie omal nie potrącił kobiety wysiadającej z tramwaju. W tych przypadkach nie udało się zgromadzić wystarczających dowodów.
Kordas twierdzi, że większość zgłaszanych spraw umarzano. „Policja miała wizerunki kierowców, numery rejestracyjne. Wszystko. Zaledwie kilka spraw skończyło się mandatem” – relacjonował.
Policja wskazywała na prowadzone działania
W odpowiedzi na wcześniejsze zażalenie Komenda Miejska Policji w Krakowie informowała, że dzielnicowy wielokrotnie występował do Wydziału Ruchu Drogowego o działania wobec kierowców przekraczających prędkość, organizujących rajdy i ignorujących znaki drogowe.
Policja podawała, że rejon Podgórza został uwzględniony w planowaniu służby. Od sierpnia 2022 roku do stycznia 2023 roku prowadzono tam także działania w ramach Planu Działania Priorytetowego. Obejmowały one między innymi ulice Piwną i Nadwiślańską.
Komenda informowała również o patrolach oraz cyklicznych działaniach „Niechronieni Uczestnicy Ruchu Drogowego”. Wskazywała też na współpracę z Zarządem Dróg Miasta Krakowa i Radą Dzielnicy XIII. Jednym z efektów tych działań miał być projekt budowy trzech progów zwalniających przy ulicy Piwnej.
Policja uznała, że nie ma podstaw do stwierdzenia bezczynności ani opieszałości dzielnicowego.
Kolejne działania nie przyniosły przełomu
Problem jednak nie zniknął. W lipcu 2023 roku Patryk Peretti, który według relacji mieszkańców również pojawiał się na ulicy Piwnej, spowodował śmiertelny wypadek pod krakowskim Jubilatem. Zginął kierowca i trzech młodych pasażerów.
18 listopada 2024 roku, na wniosek mieszkańców, zmieniono kierunek ruchu na fragmencie ulicy Piwnej. Wcześniej przez wiele miesięcy dochodziło tam do przypadków jazdy pod prąd. Według Kordasa dopiero ustawienie słupka ograniczyło skalę takich zachowań, choć podobne sytuacje wciąż się zdarzają.
W grudniu 2024 roku odbyły się konsultacje dotyczące przebudowy tego obszaru. Komisja Skarg, Wniosków i Petycji uznała, że problem nielegalnych wyścigów, hałasu i nadmiernego ruchu samochodowego wymaga rozwiązań systemowych. Rada przyjęła stanowisko zobowiązujące prezydenta Krakowa oraz miejskie jednostki do podjęcia działań naprawczych.
„Na obietnicach się skończyło”
Mieszkańcy Podgórza nadal publikowali informacje o hałasie i agresji drogowej. Wskazywali, że nocne przejazdy zakłócają sen i powodują strach o bezpieczeństwo pieszych.
„Na obietnicach się skończyło. Brawo Policja, brawo radni, brawo ZDMK” – napisał Kordas, krytykując brak trwałej poprawy.
Autor relacji przyznał, że wieloletnia walka odbiła się na jego zdrowiu. Z powodu nocnego hałasu miał problemy ze snem i zaczął wychodzić wieczorami, by nagrywać niebezpieczne zachowania kierowców. Obecnie nie mieszka już przy ulicy Piwnej. Jak twierdzi, dopiero po przeprowadzce zobaczył, jak duża była różnica między życiem w ciągłym hałasie a spokojem.
„Miarka się przebrała” – napisał po ostatniej tragedii. Zapowiedział publikację nagrań i innych materiałów dokumentujących sytuację w Podgórzu.


