----- Reklama -----

Miszalski o swoich krytykach. Trole, XYZ, profile z Rzymu czy Wieliczki

M N
M N

Aleksander Miszalski nie ma dobrego czasu w przestrzeni internetowej. Krytycy są bardzo dobrze widoczni.

W ostatnim czasie niemal każda aktywność medialna Aleksandra Miszalskiego spotyka się z silną negatywną oceną. W zasadzie pod każdym postem prezydenta pojawia się ostra, czasem nieuzasadniona, wyolbrzymiona krytyka. Nawoływanie do odwołania prezydenta, udziału w referendum, głównie w nawiązaniu do Strefy Czystego Transportu.

Aleksander Miszalski ostro krytykowany

Jeden z internautów podjął się zabawnej analizy. Zauważył, że aż 85,19 procent merytorycznych wpisów prezydenta spotkało w większości z wyśmiewaniem (tzw reakcja „haha”).

″Wniosek jest prosty: większość wpisów odbierana jest raczej z dystansem lub ironią niż jako komunikaty budujące poparcie. To raczej sygnał niż zarzut″ – napisał pan Szymon.

Do jego wpisu odniósł się prezydent i zasugerował, by analiza została pogłębiona o to, kto dane reakcje publikuje.

Prezydent Miszalski o krytykach: trolle

″Proszę sprawdzić jaki odsetek tych reakcji to mieszkańcy reszty Polski np. Łodzi, Gdańska czy Wieliczki, podobnie dużym odsetkiem są „puste konta” należące do trolli lub profile o dziwnych nazwach typu „Xyz” z ustawioną lokalizacją jako „Rzym” czy „Londyn”… To też pokaże w ciekawy sposób z czym mamy w Krakowie do czynienia…″ – napisał prezydent.

Czy to oznacza, że prezydent siada wieczorami i analizuje, kto wystawił pod jego postem jaką reakcję? To już wiadomo, po co potrzebny mu był urlop.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *