Mieszkańcy kilku dzielnic i okolicznych gmin wyszli na ulice, żeby zatrzymać plany budowy drogi S7 przez południe Krakowa. Protest trafił w najgorszy możliwy moment dla kierowców.
Dwa węzły, jeden cel
W czwartek 30 kwietnia o godzinie 15 protestujący zablokowali zjazdy z autostrady A4 przy węzłach Opatkowice i Łagiewniki. To jedne z najważniejszych punktów wylotowych z Krakowa, szczególnie w pierwszy dzień majówki, kiedy dziesiątki tysięcy krakowian ruszają na południe Polski. Mieszkańcy gmin Mogilany i Myślenice zebrali się przy Opatkowicach, a pod Łagiewnikami stanęli mieszkańcy Krakowa oraz gmin Siepraw, Świątniki Górne i Wieliczka Zachód.
Sprzeciw trwa od lat
Generalnej Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad od kilku lat szuka miejsca na nową trasę S7, która ma połączyć Kraków z Myślenicami. Każdy zaproponowany przez GDDKiA wariant zakłada wyprowadzenie drogi z terenu Krakowa, co budzi opór lokalnych społeczności. Protestujący wskazują, że nowa trasa spowoduje paraliż obwodnicy A4, która już teraz regularnie się zatyka. W marcu 2026 roku powołano specjalny zespół, w którym samorządowcy i organizacje społeczne mają razem z GDDKiA szukać kompromisu. Rozmowy wciąż trwają.



