Beniaminek Betclic 1. Ligi wygrał na własnym boisku z GKS Tychy i przerwał serię zwycięstw śląskiego klubu. Dla Tyszan oznacza to kolejny krok w stronę spadku do II ligi.
Feiertag otworzył wynik tuż przed przerwą
Wieczysta Kraków podeszła do niedzielnego meczu z GKS Tychy jako wyraźny faworyt i potwierdziła tę rolę na boisku. Początkowo to goście z Tychów lepiej weszli w spotkanie i stwarzali zagrożenie pod bramką Jakuba Mądrzykę, jednak bramkarz Wieczystej był nieugięty i obronił uderzenia Stefana Feiertaga, Natana Dzięgielewskiego oraz Mikkela Maigaarda.
Z biegiem minut inicjatywę przejęli gospodarze. Tuż przed przerwą Lucas Piazon dośrodkował z rzutu wolnego, a w zamieszaniu przy dalszym słupku Stefan Feiertag dopełnił formalności i wbił piłkę do bramki. Dla Austriaka był to dziesiąty gol w tym sezonie – jest on tym samym najskuteczniejszym strzelcem drużyny trenera Kazimierza Moskala.
Jedenastka Maigaarda przypieczętowała zwycięstwo
Po zmianie stron Wieczysta dalej dyktowała warunki gry. Dzięgielewski miał szansę na wyrównanie, lecz nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Chwilę później sędzia podyktował rzut karny dla Krakowian po faulu na byłym zawodniku GKS Tychy. Do piłki podszedł Duńczyk Mikkel Maigaard i pewnie pokonał Mądrzykę – 2:0.
W końcówce meczu Lisandro Semedo mógł podwyższyć prowadzenie, jednak przegrał pojedynek z bramkarzem gości. GKS miał swoją szansę na kontaktowego gola – Damian Kądzior uderzył, ale Mądrzyk obronił i wynik się nie zmienił.
Tychy coraz bliżej spadku
Zwycięstwo Wieczystej oznacza, że GKS Tychy traci kolejne punkty w walce o utrzymanie w Betclic 1. Lidze. Drużyna trenera René Pomsa miała za sobą serię dwóch wygranych z rzędu, którą Krakowianie skutecznie przerwali. Tyszanie znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji ligowej i coraz bardziej realna staje się ich degradacja do II ligi.
Przed meczem na ArcelorMittal Park w Sosnowcu zawodnicy i kibice uczcili minutą ciszy pamięć tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki.









