----- Reklama -----

Miszalski chce papieża w Krakowie i tłumaczy nieobecność na Marszu Równości

FK
FK

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zaprosił papieża Leona XIV do Krakowa i zapewnił, że popiera Marsz Równości – choć w tym roku na nim nie będzie. Wszystko to dzieje się na kilkanaście dni przed referendum odwoławczym.

Papież w Krakowie? Prezydent już rozmawiał z kardynałem

Miszalski przyznał w Radiu Kraków, że temat wizyty papieża Leona XIV w Polsce to dla niego sprawa oczywista – i że już podjął pierwsze kroki. – Rozmawiałem z kardynałem Grzegorzem Rysiem. Oczywiście nie wypada mi jako prezydentowi miasta zapraszać głowy państwa, ale oczywiście chcemy papieża w Krakowie – powiedział prezydent w rozmowie z Radiem Kraków.

Marsz Równości bez prezydenta, ale z patronatem

Nieobecność Miszalskiego na tegorocznym Marszu Równości wywołała komentarze. Prezydent tłumaczy ją prosto: w tym samym dniu ma komunię chrześnicy w Niepołomicach. – Mogę pokazać zaproszenie, już pokazywałem je dziennikarzom – powiedział w Radiu Kraków.

Podkreślił, że w normalnych okolicznościach wziąłby udział w marszu. Miasto objęło go patronatem i wywiesiło flagę. – Normalnie poszedłbym w Marszu Równości. Jest patronat, jest flaga. Po prostu w tej konkretnej sytuacji wygrywa ważna rodzinna uroczystość – stwierdził.

Miszalski odrzucił też sugestię, że chodzenie do kościoła i uczestnictwo w Marszu Równości wzajemnie się wykluczają. – Ja chodzę do kościoła i chodzę na Marsz Równości. Czy to jest coś złego? – zapytał.

Referendum jako lekcja

Rozmowa w Radiu Kraków odbyła się na kilkanaście dni przed referendum odwoławczym, zaplanowanym na 24 maja. Miszalski nie kryje, że to trudny politycznie czas, ale zapewnia, że śpi spokojnie. Referendum traktuje jako szansę na refleksję, a nie zagrożenie. – Referendum jest pewnego rodzaju nauczką i doświadczeniem, które czyni człowieka lepszym – powiedział prezydent.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *