Rezerwy Wisły Kraków pokonały drugi zespół Cracovii 3:1 w III-ligowych derbach Krakowa. Trzy gole po przerwie przesądziły o wyniku. To może być zapowiedź tego, co kibice zobaczą w przyszłym sezonie na najwyższym poziomie rozgrywek.
Wisła górą w derbach rezerw
Mecz rozegrano przy ul. Reymonta, a na trybunach zasiadło niemal 900 kibiców. Pierwsza połowa należała do gości. W 19. minucie Mateusz Tabisz trafił precyzyjnym strzałem z lewej strony i Cracovia objęła prowadzenie. Wisła atakowała, ale nie potrafiła sforsować dobrze zorganizowanej defensywy rywali.
Trzy gole w osiem minut
Po zmianie stron Wisła wyszła na boisko z zupełnie innym nastawieniem. Karol Tokarczyk wyrównał w 56. minucie po zamieszaniu w polu karnym. Pięć minut później Dominik Kościelniak dobił strzał głową Tokarczyka w poprzeczkę i Wisła wyszła na prowadzenie. W 64. minucie Tokarczyk strzelił drugiego gola po szybkiej akcji i pressingu na połowie Cracovii. Trzy gole w osiem minut zamknęły derby.
Awans do ekstraklasy w tle
Rezerwy wygrały, ale uwaga kibiców Wisły skupia się na pierwszym zespole. „Biała Gwiazda” wywalczyła awans do ekstraklasy i już od przyszłego sezonu wróci do elity polskiej piłki. Derby z Cracovią mogą więc czekać kibiców obu klubów na najwyższym poziomie rozgrywek – jeśli „Pasy” utrzymają się w ekstraklasie. Środowa wygrana rezerw pokazuje, że rywalizacja między tymi klubami żyje na każdym szczeblu.










