Wiosna nie dotarła jeszcze w wyższe partie Tatr. Turyści, którzy ruszają w góry bez odpowiedniego sprzętu, narażają się na poważne niebezpieczeństwo.
Pół metra śniegu na Kasprowym
Na Kasprowym Wierchu nadal zalega około pół metra śniegu. Powyżej górnej granicy lasu obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Tatrzański Park Narodowy ostrzega, że warunki zmieniają się w ciągu dnia. Rano śnieg jest twardy i zmrożony, co sprawia, że łatwo się poślizgnąć. Gdy temperatura rośnie, pokrywa śnieżna robi się mokra i zapada się pod nogami. Do tego dochodzi niski pułap chmur, który ogranicza widoczność i zwiększa ryzyko zabłądzenia.
Bez raków nie wjedziesz
TPN apeluje, żeby w wyższe partie Tatr zapuszczali się tylko turyści z doświadczeniem w zimowej turystyce górskiej. Obowiązkowy sprzęt to raki, czekan, kask i zestaw lawinowy ABC, czyli detektor, łopata i sonda. Na zielonym szlaku między Równią Waksmundzką a Halą Gąsienicową lawina powaliła drzewa, dlatego park prosi o szczególną ostrożność.
Część szlaków zamknięta do 15 maja
TPN zamknął teren parku dla narciarzy i snowboardzistów. Wyjątek stanowi trasa Morskie Oko – Rysy, dostępna wyłącznie dla narciarzy ekstremalnych. Do 15 maja zamknięte pozostają trzy odcinki szlaków: Przełęcz w Grzybowcu – Wyżnia Kondracka Przełęcz, Dolina Tomanowa – Chuda Przełączka oraz Dolina Pięciu Stawów Polskich – Świstówka Roztocka – Morskie Oko.



