Kardynał Stanisław Dziwisz nie wziął udziału w wyznaczonym przesłuchaniu przed Sądem Okręgowym w Krakowie. Jak wynika z informacji przekazanych przez sąd, powodem jest jego pobyt poza granicami Polski.
Sąd chciał przesłuchać hierarchę
Kard. Dziwisz miał zeznawać w procesie, jaki przeciwko Archidiecezji Krakowskiej prowadzi Janusz Szymik. Mężczyzna domaga się 20 mln zł zadośćuczynienia za krzywdy, jakich miał doznać w dzieciństwie ze strony byłego proboszcza z Międzybrodzia Bialskiego. Pełnomocnicy powoda uważają, że kardynał mógł wiedzieć o zgłoszeniach dotyczących zachowania duchownego i prośbach o interwencję.
Kardynał tłumaczy się brakiem wiedzy
Do sądu wpłynęło pismo, w którym Dziwisz napisał, że nie ma wiedzy na temat sprawy. Zwrócił uwagę, że przez wiele lat, od 1978 do 2004 roku, mieszkał w Rzymie, a nie w Polsce.
Powołuje się na zdrowie
Kardynał poinformował sąd również o problemach zdrowotnych. Jak podał, lekarze zalecili mu unikanie sytuacji, które mogą wywoływać stres, dlatego zwrócił się o odstąpienie od wezwania go na rozprawę. Sąd czeka teraz na zaświadczenie lekarza sądowego, które potwierdziłoby te okoliczności.
Możliwe przesłuchanie w domu kardynała
Jeśli dokumentacja medyczna potwierdzi ograniczenia zdrowotne, sąd może zdecydować się na przesłuchanie kardynała w miejscu jego zamieszkania. Jeśli nie, sprawa dalszego wezwania świadka zostanie rozstrzygnięta zgodnie z procedurą sądową.
Proces dotyczy również ustalenia odpowiedzialności Archidiecezji Krakowskiej za działania duchownego z Międzybrodzia Bialskiego. To kolejny etap jednej z najgłośniejszych spraw związanych z odpowiedzialnością instytucjonalną Kościoła w Polsce.



