W sobotę długo wyczekiwany moment. Wreszcie ponownie otwarte zostaną baseny na Zakrzówku, ale nie załapią się wszyscy chętni.
Baseny na Zakrzówku pozostawały zamknięte od 1 czerwca, bo wówczas zaobserwowano tam nieznaną substancję. Z badań przeprowadzonych w laboratorium Wodociągów Miasta Krakowa wynika, że zawiesina miała charakter naturalny biologiczny. Tworzyły ją orzęski, czyli mikroorganizmy naturalnie występujące w środowisku wodnym.
Badania trwały blisko miesiąc. W sobotę baseny wreszcie zostaną otwarte i można oczekiwać, że przed wejściem pojawią się spore kolejki. Tym większe, że jednocześnie na pomostach będzie mogło przebywać dwukrotnie mniej osób, niż we wcześniejszych latach.
„Z uwagi na specyfikę techniczną i ze względów bezpieczeństwa zmianie ulegają zasady korzystania z obiektu. W związku z niskim poziomem wody w akwenie, na pomostach kąpieliska będzie mogło przebywać jednocześnie maksymalnie 300 osób” – informuje miasto.
300 szczęśliwców. To niewiele.
Pozostali ruszą zapewne na dziką plażę, która w ostatnich dniach przeżywa prawdziwe oblężenie.




