Trudniej oddychać pełną piersią. Jakość powietrza w Małopolsce zamiast się poprawiać, zaczyna się pogarszać – alarmują działacze Polskiego Alarmu Smogowego. Jedną z przyczyn ma być wolniejsze tempo wymiany starych pieców – tych w regionie wciąż może być nawet 157 tysięcy.
Coraz więcej dni z przekroczeniami
Liczba dni z przekroczonymi normami zamiast maleć, rośnie. W Zakopanem jeszcze trzy lata temu było ich osiem w ciągu roku, a przed rokiem już ponad dwadzieścia. Podobnie sytuacja wygląda w Nowym Sączu, Suchej Beskidzkiej, Żywcu i Rabce-Zdroju.
Wybory prezydenckie w Krakowie. Kracik zastąpi Piątkowską? Weto Tuska
Piotr Siergiej, przedstawiciel Polskiego Alarmu Smogowego, mówi: „Widzimy to w miastach takich jak Nowy Sącz, Sucha Beskidzka, Żywiec czy Rabka-Zdrój. Tam zmiany są niestety na gorsze”.
Malejące zainteresowanie „Czystym Powietrzem”
Na pogorszenie wpływają nie tylko chłodniejsze zimy, ale też słabnące zainteresowanie programem „Czyste Powietrze”. W Tarnowie liczba wniosków o dotację spadła z ponad stu rocznie do zaledwie kilkunastu.
Kraków pełen pułapek? Turysto miej się na baczności, aby nie dać się oszukać
Marek Kaczanowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Tarnowa, przyznaje: „Niestety nie ma większego zainteresowania. Głównie przyjmujemy wnioski o rozliczenie wcześniejszych umów, natomiast nowych wniosków jest niewiele”.
Kolejne zmiany w dofinansowaniu
W 2024 roku program czasowo wstrzymano, a po pięciu miesiącach wznowiono. W lipcu przeprowadzono reformę, a na koniec roku planowane są kolejne zmiany – m.in. wzrost dotacji na termomodernizację o 10 proc. i wydłużenie czasu na rozliczenie zaliczek ze 120 do 180 dni.
Wciąż dziesiątki tysięcy kopciuchów
Mimo wieloletnich działań antysmogowych w Małopolsce nadal funkcjonuje szacunkowo około 157 tysięcy nieekologicznych źródeł ogrzewania.



