----- Reklama -----

Mrugali światłami przed policją. Dron wypatrzył ich z góry. 47 kierowców dostało mandaty

PA
PA

To jeden z najstarszych kierowców „trików” – krótkie mrugnięcie światłami i ostrzeżenie jadących z naprzeciwka przed policyjną kontrolą. Tym razem kierowcy nie mieli jednak szans. Policjanci obserwowali drogę z wykorzystaniem drona. W ciągu jednej akcji 47 osób dostało mandaty.

Policja patrzyła z góry

Do akcji doszło 30 września na terenie gmin Myślenice i Tokarnia. Policjanci z wydziału ruchu drogowego zwracali szczególną uwagę na kierowców, którzy za pomocą świateł drogowych ostrzegali innych przed znajdującym się w pobliżu patrolem. Tym razem funkcjonariusze wykorzystali do tego drona.

Z powietrza obserwowali zachowanie kierujących i rejestrowali przypadki używania świateł w sposób, który uznali za niezgodny z przepisami.

47 kierowców wpadło

Podczas akcji policjanci skontrolowali 71 pojazdów. Ujawnili łącznie 76 wykroczeń. Najwięcej było właśnie przypadków ostrzegania innych kierowców przed kontrolą. 47 kierujących zostało ukaranych mandatami w wysokości 200 zł. Każdy dostał również 4 punkty karne. Łączna wartość mandatów wystawionych tylko za to jedno wykroczenie wyniosła więc 9400 zł.

Mrugnięcie” może kosztować

Dla wielu kierowców krótkie użycie świateł drogowych jest czymś zupełnie naturalnym. Najczęściej chodzi o ostrzeżenie jadącego z naprzeciwka przed policją stojącą kawałek dalej. Przepisy pozwalają używać sygnału świetlnego m.in. w sytuacji, gdy trzeba ostrzec o niebezpieczeństwie. Problem pojawia się wtedy, gdy światła są wykorzystywane do innych celów, takich jak informowanie o policyjnej kontroli. Właśnie tak policjanci zakwalifikowali zachowanie 47 kierowców zatrzymanych podczas akcji w powiecie myślenickim.

Policja tłumaczy, dlaczego reaguje

Funkcjonariusze przekonują, że ostrzeganie przed kontrolą może utrudniać ich pracę. Kierowca, który zobaczy ostrzeżenie, może na chwilę zwolnić, a po minięciu patrolu ponownie zacząć łamać przepisy. Policjanci zwracają też uwagę, że nigdy nie wiadomo, kto jedzie samochodem, któremu przekazujemy takie ostrzeżenie.

Jak tłumaczy podkom. Dawid Wietrzyk, oficer prasowy KPP w Myślenicach, może to być osoba prowadząca pod wpływem alkoholu lub narkotyków, ale również ktoś, przed kim policjanci właśnie prowadzą działania. 

Dron coraz trudniej oszukać

Akcja w Myślenicach pokazuje jeszcze jedną rzecz. Kierowcy muszą liczyć się z tym, że policjanci obserwują ruch nie tylko z radiowozu. Dron pozwala funkcjonariuszom obserwować znacznie większy fragment drogi i rejestrować zachowania kierowców z perspektywy, której nie widać z samochodu.

Podczas jednej akcji przyniosło to konkretny efekt: 71 skontrolowanych pojazdów, 76 ujawnionych wykroczeń i 47 mandatów za ostrzeganie przed kontrolą.

To nie pierwszy raz w Małopolsce

Policjanci już wcześniej wykorzystywali drony do wyłapywania kierowców, którzy ostrzegali innych przed kontrolami. W 2024 roku podobną akcję przeprowadzili funkcjonariusze z Wadowic. KR24 informował wówczas o mandatach po 200 zł i 4 punktach karnych. 

Teraz policja z Myślenic pokazuje, że metoda nadal jest stosowana i może przynieść zaskakująco dużo wykroczeń podczas jednej akcji.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *