Jeśli Łukasz Gibała wygra drugą turę wyborów na prezydenta Krakowa, zmiana nastąpi nie tylko w gabinecie przy placu Wszystkich Świętych. Jego mandat w Radzie Miasta Krakowa przypadnie kolejnej osobie z listy wyborczej. A ta zmiana będzie mieć znaczenie dla układu sił w radzie.
Jeśli Gibała zwolni miejsce w radzie, do składu wskoczy Zuzanna Piekarz. To może mieć znaczenie dla układu sił w radzie, ponieważ Piekarz, choć startowała z listy Gibały, jest obecnie związana ze środowiskiem Nowej Lewicy.
Łukasz Gibała został radnym w wyborach samorządowych w 2024 roku. Startował z pierwszego miejsca listy KWW Łukasza Gibały – Kraków dla Mieszkańców w okręgu nr 3 i zdobył 4423 głosy. Zuzanna Piekarz znajdowała się na tej samej liście.
Jeżeli Gibała obejmie urząd prezydenta Krakowa, nie będzie mógł jednocześnie pozostawać radnym. Zwolniony mandat przypadnie kolejnej uprawnionej osobie z jego listy. I będzie nią właśnie Piekarz.
Z Razem do środowiska Nowej Lewicy
Polityczna droga Zuzanny Piekarz jest o tyle interesująca, że wcześniej była związana z Partią Razem. Dziś pozostaje z tym środowiskiem w konflikcie i jest związana z obozem Nowej Lewicy. Ten szczegół może okazać się istotny przy tworzeniu większości potrzebnej do przeprowadzania uchwał przez krakowską radę.
Nie oznacza to automatycznie powstania określonej większości. Głosowania w radzie zależą od stanowisk poszczególnych klubów i radnych w konkretnych sprawach. Wejście Piekarz może jednak zmienić polityczną arytmetykę i zwiększyć znaczenie rozmów pomiędzy środowiskiem Gibały, Nową Lewicą oraz pozostałymi klubami.
Lewica może zyskać znaczenie
Sprawa jest tym ciekawsza, że według Interii w samej Nowej Lewicy analizowany jest już scenariusz zwycięstwa Gibały. Jeden z polityków tej formacji mówił nawet o możliwości ubiegania się przez Lewicę o stanowisko wiceprezydenta Krakowa. Argumentem miałby być właśnie zmieniający się układ sił.
Byłaby to istotna zmiana w krakowskiej polityce. Gibała startuje jako kandydat niezależny i nie należy do partii politycznej. Jego zapleczem jest Kraków dla Mieszkańców.
Ewentualne zwycięstwo w wyborach nie daje mu jednak automatycznie większości w Radzie Miasta. Prezydent potrzebuje poparcia radnych m.in. przy uchwalaniu budżetu i podejmowaniu wielu kluczowych decyzji dotyczących miasta. Dlatego relacje pomiędzy nowym prezydentem a klubami i środowiskami reprezentowanymi w radzie będą miały duże znaczenie dla funkcjonowania Krakowa do końca obecnej kadencji.
Jedna zmiana, większe konsekwencje
Wejście Zuzanny Piekarz może więc wyglądać na zwykłą konsekwencję zwolnienia mandatu przez Gibałę, ale politycznie może mieć szersze znaczenie. Do rady weszłaby osoba wybrana z listy Krakowa dla Mieszkańców, której obecne związki polityczne prowadzą jednak w stronę Nowej Lewicy.
W efekcie po ewentualnym zwycięstwie Gibały trzeba będzie obserwować nie tylko to, kogo nowy prezydent wybierze na swoich zastępców. Równie ważne będzie to, jak ułoży się większość w Radzie Miasta Krakowa i które środowiska będą potrzebne do przeprowadzania najważniejszych uchwał.
Nowa Lewica może znaleźć się w sytuacji, w której jej głosy będą miały większe znaczenie niż dotychczas. Czy przełoży się to na formalną współpracę z Gibałą, stanowisko wiceprezydenta albo porozumienie dotyczące konkretnych projektów – na tym etapie pozostaje kwestią politycznych negocjacji.



