Strajk kobiet przeszedł przez Kraków. Znowu poszło o aborcję [ZDJĘCIA]

Filip Kijewski
Filip Kijewski

W czwartek 22 października przed krakowskim magistratem zebrali się uczestnicy protestu Strajku Kobiet. Domagali się legalnej aborcji i zarzucali rządzącym niedotrzymanie obietnic. Manifestacja zbiegła się z szóstą rocznicą wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku.

Manifestacja pod urzędem miasta

Protest „Aborcja na życzenie teraz!” zaczął się o 17:00 na placu Wszystkich Świętych. Zgromadzenie przygotowały Ogólnopolski Strajk Kobiet – Kraków i Kolektyw Społeczność. Według relacji Radia Kraków uczestnicy przyszli w czerni lub z czarnymi szalikami, a na początku było ich około stu. Organizatorzy zapowiadali masową mobilizację. Kraków dołączył do ogólnopolskiej akcji Fundacji Widzialne, a demonstracje zaplanowano w 27 miastach.

Do kogo kobiety mają pretensje

Zarzuty poszły w stronę prawicy i obecnej koalicji rządzącej. Protestujący twierdzą, że politycy obiecywali zmiany, a przez sześć lat niewiele się zmieniło. Żądają bezpiecznej, darmowej i dostępnej aborcji. Organizatorzy ogólnopolskiej akcji chcą też pełnej dekryminalizacji i legalnej aborcji do 12. tygodnia ciąży.

Co uchwalił Sejm

We wtorek 20 października Sejm przyjął nowelizację Kodeksu karnego. Częściowo dekryminalizuje ona aborcję za zgodą kobiety oraz pomoc w jej przeprowadzeniu. Za głosowało 217 posłów, przeciw 213, a trzech wstrzymało się od głosu. Posłowie uchwalili też ustawę dopuszczającą aborcję przy ciężkiej wadzie płodu, którą Trybunał uznał za niezgodną z konstytucją w 2020 roku. Przedstawicielki Strajku Kobiet uważają, że wtorkowe głosowania były działaniem pokazowym, bo zbiegły się z zapowiedzianymi protestami. 

Co dalej z ustawami

Ustawami zajmie się teraz Senat, a potem trafią do prezydenta. Karol Nawrocki może je podpisać, zawetować albo skierować do Trybunału Konstytucyjnego. 

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *