Wisła żąda wyjaśnień od Legii. Królewski: „Nie jest to ani patriotyczne, ani mądre”

SW
SW

Zarząd Wisły Kraków zapowiedział, że zwróci się do Legii Warszawa, PZPN i Ekstraklasy S.A. o wyjaśnienia w sprawie zamkniętego sektora gości. Właściciel klubu Jarosław Królewski nie kryje ironii wobec decyzji stołecznego klubu.

Przypomnijmy, o co chodzi

Legia poinformowała, że sektor gości na Łazienkowskiej będzie zamknięty do końca 2026 roku. Powodem są pisma z 23 i 25 września od Zarządu Zieleni m.st. Warszawy oraz Komendy Rejonowej Policji Warszawa I. Klub ma uregulować status prawny miejskiej działki przy dojściu na sektor gości i wykonać prace poprawiające bezpieczeństwo, m.in. montaż siatki ochronnej, wymianę monitoringu i dodatkową bramę. Efekt jest taki, że na mecz z Legią 11 października kibice Wisły nie wejdą na stadion, mimo że wcześniej wykupili blisko 2000 biletów w pół godziny.

Co mówi Królewski

Zarząd TS Wisła Kraków S.A. ogłosił, że wystąpi o wyjaśnienia w świetle przepisów licencyjnych i uchwały dotyczącej udziału kibiców gości. W oświadczeniu podpisanym przez Jarosława Królewskiego czytamy, że pismo od Legii „nie jest dla nas szczególnym zaskoczeniem”. 

Właściciel Wisły odniósł się też do skali prac wskazanych przez policję. Zauważył z przekąsem, że skoro ludzkość pracuje nad lotami na Marsa, to montaż siatki, bramy i kilku kamer w 11 dni nie powinien być niewykonalny dla PZPN, Ekstraklasy i obu klubów.

Królewski przypomniał przy okazji, że Wisła sama zadbała o kibiców Legii podczas meczu Ligi Konferencji z Szachtarem Donieckiem w Krakowie, gdzie na trybunach zasiadło około 1,5-2 tysięcy fanów stołecznego klubu, mimo napięć na tle polsko-ukraińskim.

Najostrzej zabrzmiał fragment o Polsce jako kraju, który przez lata walczył o wolność, a dziś, jego zdaniem, odbiera ją kibicom chcącym obejrzeć mecz własnej drużyny. Podsumował to krótko, że taka postawa nie jest ani patriotyczna, ani mądra.

Co dalej

Zarząd Wisły zapowiedział, że jego reakcja będzie zależała od treści wyjaśnień. Wśród możliwych scenariuszy wymienił zarówno pozostawienie sprawy bez dalszych działań, jak i bardziej radykalne kroki. Na razie klub deklaruje spokojne oczekiwanie na odpowiedź Legii i władz rozgrywek.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *