Krakowska „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci trafiła na 20. miejsce w rankingu najważniejszych obrazów świata, który przygotował francuski dziennik „Le Figaro”. To jedyne dzieło z polskich zbiorów na liście 93 prac. Portret zdobył więcej punktów niż słynna „Mona Lisa”.
Ranking „Le Figaro” z udziałem ponad 60 ekspertów
Redakcja zapytała ponad 60 osób związanych ze sztuką, m.in. dyrektorów i kuratorów muzeów, właścicieli galerii, wykładowców i krytyków. Każdy z nich wskazał maksymalnie pięć obrazów, które trzeba zobaczyć choć raz w życiu.
Pierwsze miejsce w swojej piątce dawało obrazowi 5 punktów, ostatnie 1 punkt. Z tych głosów powstała lista 93 dzieł.
Zwyciężyła „Guernica” Pabla Picassa z 31 punktami. Za nią znalazły się ołtarz z Isenheim Grünewalda i „Nenufary” Claude’a Moneta.
Dama z gronostajem przed Mona Lisą
Obraz z Krakowa dostał osiem punktów, a „Mona Lisa” tylko pięć. W efekcie „Dama” zajęła 20. miejsce, a dzieło z Luwru dopiero 57.
Redakcja podkreśla, że to nie plebiscyt publiczności, tylko wybór ludzi zawodowo związanych ze sztuką. Dla polskich czytelników to i tak duża wiadomość. Wśród malarzy takich jak Rembrandt, Botticelli czy Munch znalazł się obraz, który można zobaczyć w Krakowie.
Kim jest kobieta z portretu
Na obrazie widać Cecylię Gallerani, kochankę Lodovica Sforzy, księcia Mediolanu. To on zamówił portret. Modelka miała wtedy około 17 lat.
Gronostaj w jej ramionach to szyfr. Grecka nazwa zwierzęcia brzmi podobnie do nazwiska Gallerani. Sforza nazywany był „białym gronostajem”, bo należał do Orderu Gronostaja. Zwierzę oznacza więc księcia. Leonardo pokazał kochanków razem, choć nie mógł ich namalować obok siebie.
Cecylia nie została żoną księcia. Wyszła za szlachcica, prowadziła salon literacki i zmarła w 1536 roku.
Obraz z burzliwą historią
Leonardo namalował portret około 1489 roku na desce orzechowej. Ma wymiary 54,7 na 40,3 cm.
Do polskich rąk trafił około 1800 roku, gdy kupił go książę Adam Jerzy Czartoryski.
W czasie II wojny światowej obraz padł łupem Niemców. Wrócił do Krakowa w 1946 roku.
W grudniu 2016 roku państwo kupiło kolekcję Czartoryskich razem z budynkami za 100 mln euro i przekazało ją Muzeum Narodowemu w Krakowie. Sama wartość „Damy” była wtedy szacowana na 400 mln euro.


