----- Reklama -----

Konie wożące turystów do Morskiego Oka przeszły badania. Wyniki zaskoczyły nawet lekarzy

SW
SW

Coroczna kontrola koni pracujących na trasie do Morskiego Oka w Tatrach przyniosła wyniki, których wielu się nie spodziewało. Komisja weterynaryjna dopuściła do pracy 280 zwierząt, a szczegółowe pomiary pokazały, że zwierzęta radzą sobie z wysiłkiem znacznie lepiej, niż sugerowały wcześniejsze obawy o ich przeciążanie.

Tylko dwa konie odpadły z komisji

Badania przeprowadzono w dwóch turach – pod koniec czerwca i na początku lipca, tuż przed startem letniego sezonu turystycznego. Lekarze oceniali między innymi ruch koni oraz tętno przed wysiłkiem i po nim. Z całej grupy tylko dwa konie nie otrzymały zgody na pracę z powodu kulawizn, a w przypadku jednego zwierzęcia konieczne będą dodatkowe badania kardiologiczne. Komisja zauważyła też, że część koni ma nadwagę, co może wynikać z nadmiernego dokarmiania w miesiącach zimowych.

Serce wraca do normy w kilka minut

Największym zaskoczeniem okazały się parametry wysiłkowe. Z zebranych danych wynika, że tętno koni po pokonaniu trasy w zdecydowanej większości przypadków nie przekracza 130 uderzeń na minutę, a średnio mieści się w przedziale 80-100 uderzeń. Co więcej, już po dziesięciu minutach odpoczynku serce niemal wszystkich badanych zwierząt zwalnia poniżej 60 uderzeń na minutę, czyli wraca do wartości bliskich spoczynkowym. Tak szybka regeneracja świadczy o tym, że konie nie pracują na granicy wytrzymałości i nie wchodzą w tak zwany dług tlenowy, który mógłby prowadzić do uszkodzenia mięśni. Analizy krwi, w tym poziomu kwasu mlekowego, również nie wykazały odchyleń od normy typowej dla zdrowych koni roboczych.

Brak śladów chronicznego przeciążenia

Specjaliści podkreślają, że coroczne badania kliniczne, ortopedyczne i radiologiczne nie potwierdzają tezy o przewlekłym przeciążeniu układu ruchu u pracujących zwierząt. Każdy koń, u którego pojawiają się niepokojące sygnały, jest od razu wycofywany z pracy na trasie. Dodatkowo od zeszłego sezonu funkcjonuje system monitoringu obciążenia termicznego – wskaźnik WBGT, uwzględniający temperaturę, wilgotność i nasłonecznienie. Gdy wartości zbliżają się do granicznych, przewozy konne są wstrzymywane.

Spór wokół transportu trwa

Mimo pozytywnych wyników badań, część organizacji prozwierzęcych nadal domaga się całkowitego zniesienia transportu konnego na tej trasie. Przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiadają się jednak hodowcy koni oraz środowiska naukowe zajmujące się tym tematem. Jak dotąd żadne postępowanie prokuratorskie nie potwierdziło zarzutów o przeciążanie zwierząt.

Elektryczne busy wejdą na część trasy

Sprawa nie kończy się jednak na samych badaniach. Ministerstwo Klimatu i Środowiska, wspólnie z Tatrzańskim Parkiem Narodowym i lokalnymi władzami, wprowadza na trasę elektryczne busy. Pierwsze cztery pojazdy sfinansowano kwotą 3,2 mln złotych, a do parku ma trafić kolejnych szesnaście. Docelowo ma powstać model hybrydowy – konie będą woziły turystów na odcinku od Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza, a dalej w górę pasażerów zabiorą elektryczne pojazdy.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *