Kraków oddał hołd ofiarom rzezi wołyńskiej. W sobotę mieszkańcy miasta i przedstawiciele władz spotkali się na cmentarzu Rakowickim, by uczcić 83. rocznicę krwawej niedzieli z 11 lipca 1943 roku, gdy z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęły tysiące polskich mieszkańców Wołynia.
Uroczystości przy pomniku ofiar
Centralnym punktem obchodów była ceremonia przy pomniku ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu, który stoi na cmentarzu Rakowickim od 2004 roku. Wcześniej w kaplicy Zmartwychwstania Pańskiego odprawiono mszę świętą w intencji zamordowanych. W spotkaniu wzięli udział między innymi wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar oraz dyrektor krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Filip Musiał, a także posłowie, samorządowcy i przedstawiciele służb mundurowych.
Miasto w barwach biało-czerwonych
Wieczorem Kraków symbolicznie włączy się w obchody poprzez iluminację. Na biało-czerwono rozświetlone zostaną Tauron Arena, Kładka Ojca Bernatka oraz wieża telewizyjna na Krzemionkach. To gest, który od kilku lat towarzyszy obchodom w mieście.
Dlaczego 11 lipca
Od czerwca 2025 roku 11 lipca jest w Polsce ustawowo Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej. Tego dnia w 1943 roku doszło do apogeum akcji, w wyniku której w czterech przedwojennych województwach – wołyńskim, lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim – zginęło ponad 130 tysięcy polskich obywateli. Historycy przypominają też o Ukraińcach, którzy z narażeniem życia ratowali polskich sąsiadów.




























