Zaraz miną trzy tygodnie od zamknięcia Zakrzówka. I nadal niewiele wiadomo.
1 czerwca w basenach na Zakrzówku wykryto coś. Coś. Nie wiadomo co, ale Straż Pożarna od razu stwierdziła, że nie ma chemicznego zagrożenia.
No ale to coś trzeba było przebadać. I nadal czekamy na wyniki tych badań. Choć minęły prawie trzy tygodnie.
Sprawa się wlecze, a przed nami bardzo ciepły weekend. Czy krakowianie wytrzymają? Nie będzie szturmu na bramki? Już teraz na Zakrzówku widać osoby, które tęsknym wzrokiem patrzą na akwen.

Na basenach niewiele się dzieje. Dziś widzieliśmy tam trzy pracujące osoby, które – jak się wydaje – pompują wodę z niecek.



