Na stadionie należącym do Krakowa planowano galę kickboxingu z udziałem skazanego szefa kiboli. Obok niego miał walczyć czynny policjant. Sprawę ujawniła Wirtualna Polska.
Gwiazda gali z wyrokiem za zabójstwo
Marcin N. pseudonim „Maniek” miał być jedną z głównych atrakcji gali Strike King 9, zaplanowanej na 20 czerwca na miejskim stadionie Wisły Kraków. Ten sam mężczyzna odsiedział 10 lat za pobicie ze skutkiem śmiertelnym – jego bojówka zaatakowała człowieka maczetami, widłami i nożami na krakowskim Kurdwanowie w 2011 roku. Ofiara zdążyła zadzwonić do partnerki, która była w ósmym miesiącu ciąży. Powiedziała jej, że umiera.
Marcin N. czeka dziś na kolejne wyroki – za narkotyki, udział w gangu i pobicie.
Policjant nie wiedział, z kim będzie walczył
Na tej samej gali miał pojawić się sierżant Mateusz Towarnicki z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Funkcjonariusz ma tytuł mistrza Polski służb mundurowych w kickboxingu. Dostał zgodę przełożonych na udział w zawodach.
Kiedy jednak wyszło na jaw, kto jeszcze ma walczyć podczas imprezy, Towarnicki się wycofał. Policja potwierdziła, że chodziło właśnie o udział osoby z przeszłością kryminalną. Oficjalnie funkcjonariusz zgłosił kontuzję.
WP zapytała – i sytuacja się zmieniła
Promocja gali z udziałem „Mańka” ruszyła na początku czerwca. Kibicowski profil zaprosił go na walkę, a na terenie TS Wisła nagrał film w stylistyce oficjalnych materiałów imprezy.
Po tym jak Wirtualna Polska zainteresowała się sprawą, organizatorzy zmienili zdanie. Tomasz Sarara, prezes firmy Strikeking i główny organizator gali, oznajmił, że Marcin N. nie będzie walczył. Stwierdził, że żadnej umowy nie było – nawet ustnej.
Kiedy WP zapytała, skąd w ogóle wziął się pomysł na zaproszenie skazanego kibola, Sarara odpowiedział, że widzi w nim „przedsiębiorcę i głowę rodziny”. Dodał, że „Maniek” prowadzi zajęcia w sekcji sztuk walki TS Wisła.
Miasto wynajęło stadion, klub odcina się od sprawy
Gala miała się odbyć na stadionie, który należy do Gminy Miejskiej Kraków. Miasto poinformowało, że umowa najmu została zawarta zgodnie z procedurami, a karta walk nie zawierała nazwiska Marcina N.
Wisła Kraków SA zaznaczyła, że nie jest organizatorem imprezy i nie odpowiada za komercyjny wynajem stadionu.
Podczas amatorskiego turnieju na obiektach TS Wisła kibole wywiesili transparent z atakiem na dziennikarza Wirtualnej Polski, który opisał całą sprawę.



