Do wiaduktu kolejowego w Kleczy Dolnej koło Wadowic wjechała ciężarówka przewożąca płyty betonowe. Skala uszkodzeń okazała się na tyle duża, że obiekt na razie pozostaje wyłączony z użytku, a pełne przywrócenie ruchu pociągów potrwa dłużej, niż początkowo szacowano.
Ciężarówka zaklinowana pod konstrukcją
Do zdarzenia doszło we wtorek, 14 lipca, rano na drodze krajowej nr 52. Kierowca zignorował znaki ograniczające wysokość pojazdów i wjechał pod wiadukt. Ciężarówka zaklinowała się pod konstrukcją, a siła uderzenia przesunęła stalowe przęsło względem jego pierwotnego położenia. Droga między Krakowem a Wadowicami i Bielskiem-Białą była przez kilka godzin całkowicie zablokowana.
Skala zniszczeń większa, niż się wydawało
Po oględzinach Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego zdecydował o całkowitym zakazie użytkowania wiaduktu. Uszkodzenie przęsła jest na tyle poważne, że konieczne będzie użycie ciężkiego dźwigu kolejowego, który podniesie wielotonową konstrukcję i osadzi ją z powrotem we właściwym miejscu. Dopiero po tym etapie możliwe będzie odtworzenie toru i regulacja sieci trakcyjnej, co pokazuje, że proces naprawy jest znacznie bardziej złożony niż zwykłe usunięcie skutków kolizji.
Pociągi jeżdżą objazdami
Do czasu zakończenia prac ruch kolejowy na odcinku Barwałd Średni-Wadowice pozostaje wstrzymany. Każdego dnia odwoływanych jest 24 pociągów. Za połączenia POLREGIO kursują autobusy zastępcze, a pociągi PKP Intercity relacji Poznań-Zakopane oraz Kolei Śląskich relacji Częstochowa-Zakopane jadą objazdem przez Oświęcim i Skawinę. Dla pasażerów z pominiętych stacji uruchomiono dodatkową komunikację zastępczą. Podróż wydłuża się, a pasażerowie muszą liczyć się z dodatkowymi przesiadkami, co szczególnie odczuwają turyści jadący w sezonie do Beskidów i na Podhale.
Kiedy wrócą pociągi
Polskie Linie Kolejowe rozpoczęły naprawę wiaduktu, jednak ze względu na zakres zniszczeń pełne przywrócenie ruchu pociągów planowane jest dopiero na połowę przyszłego tygodnia. To pokazuje, że mimo szybkiej reakcji służb, skala uszkodzeń konstrukcji wymaga czasochłonnych prac technicznych, a nie tylko doraźnej naprawy.
Wiadukt uszkadzany regularnie
Wiadukt w Kleczy Dolnej od lat jest miejscem, w którym kierowcy ciężarówek ignorują ograniczenia wysokości. Mimo dodatkowego oznakowania i specjalnych bramownic ostrzegawczych, do podobnych zdarzeń dochodzi tam wielokrotnie, co czyni ten obiekt jednym z najczęściej uszkadzanych wiaduktów kolejowych w Polsce.



