Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Nowym Targu nie zostanie zamknięte, przynajmniej na razie. Właściciele placówki złożyli odwołanie od decyzji o wykreśleniu jej z rejestru schronisk, dzięki czemu obiekt nadal funkcjonuje.
Odwołanie zmieniło sytuację
Informację potwierdziła dr Ewa Wiewiórkowska, powiatowa lekarka weterynarii w Nowym Targu. To właśnie ona wcześniej wydała decyzję o zamknięciu jedynego schroniska na Podhalu. Po złożeniu odwołania przez Celinę i Kazimierza Pawluśkiewiczów placówka może na razie kontynuować działalność.
Sami chcieli zamknięcia
Sprawa jest o tyle zaskakująca, że to sami właściciele wystąpili pod koniec czerwca z wnioskiem o zamknięcie schroniska. Jako powód podawali falę hejtu i gróźb, która – ich zdaniem – spadła na rodzinę po protestach organizacji prozwierzęcych. Powiatowy lekarz weterynarii wydał decyzję o zamknięciu 30 czerwca, a placówka miała przestać działać 14 lipca.
Los około 200 psów
W momencie składania wniosku w schronisku przebywało około 300 psów. Część z nich trafiła do adopcji lub innych placówek, jednak na początku tego tygodnia w Nowym Targu wciąż było około 200 zwierząt. Dzięki odwołaniu ich przyszłość, przynajmniej chwilowo, przestaje być zagrożona.



