W poniedziałek, 13 lipca, w Zakopanem doszło do poważnej awarii sieci wodociągowej. Bez dostępu do bieżącej wody zostali mieszkańcy i turyści z trzynastu ulic we wschodniej części miasta. To kolejny dowód na to, że lokalna infrastruktura wodociągowa od lat nie wytrzymuje naporu sezonu turystycznego.
Pękła rura, zamknięto zawory
Do uszkodzenia doszło w rejonie ulicy Oberconiówka. Awaria była na tyle poważna, że ekipy techniczne SEWiK musiały natychmiast zamknąć zawory i odciąć dopływ wody do dużej części wschodniego Zakopanego. Bez wody zostali odbiorcy przy ulicach: Oberconiówka, Galicówka, Huty, Janosówka, Klusie, Mrowce, Piszczory, Rybkówka, Stachonie, Stary Młyn, Topory, Walkosze i Wojdyły.
Naprawa trwa, problem zostaje
Prace naprawcze ruszyły o godzinie 9:00. SEWiK zapewnia, że robi wszystko, by jak najszybciej przywrócić stabilne ciśnienie w sieci. Tyle że doraźna naprawa nie zmienia sedna sprawy – podobne awarie w Zakopanem powtarzają się regularnie, a każda kolejna to tylko łatanie objawów, nie przyczyny.
Stara sieć, coraz większe obciążenie
Władze miasta od lat mówią o fatalnym stanie zakopiańskich wodociągów. W sezonie, gdy do miasta napływają tłumy turystów, sieć regularnie nie wytrzymuje obciążenia – spadki ciśnienia i awarie stały się tu stałym elementem lata. Bez gruntownej modernizacji infrastruktury kolejne przerwy w dostawie wody są tylko kwestią czasu.



