Sąd w Zakopanem wydał wyrok w sprawie ataku nożem, do którego doszło podczas kłótni o przejazd quadów przez prywatne pola. Właściciel wypożyczalni pojazdów terenowych z Podhala usłyszał 7 miesięcy więzienia i musi zapłacić 11 tys. zł nawiązki poszkodowanemu.
Za co odpowiadał oskarżony
Sprawa dotyczy zdarzenia z 19 stycznia 2025 roku na terenie wypożyczalni quadów i skuterów śnieżnych w Zakopanem – Stanisław G. zaatakował nożem mieszkańca, który razem z sąsiadami sprzeciwiał się przejazdom turystów przez ich grunty. Mężczyzna zadał dwa ciosy, raniąc pokrzywdzonego w dłoń i przedramię. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko 1,9 promila alkoholu.
Co ustalił sąd
Sędzia Marek Marchalewicz orzekł, że oskarżony działał umyślnie i naraził ofiarę na realne niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wina – jak podkreślił sąd – nie budziła wątpliwości, bo potwierdzają ją zarówno zeznania świadków, jak i nagranie z monitoringu. Sędzia zaznaczył, że do poważniejszych obrażeń nie doszło głównie dzięki reakcji samego pokrzywdzonego.
Osobnym wątkiem tej sprawy był Kamil T., oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej innego świadka zdarzenia – w jego przypadku sąd warunkowo umorzył postępowanie na rok próby.
Wyrok nieprawomocny, możliwa apelacja
Prokuratura wnioskowała o karę 7 miesięcy więzienia, obrona liczyła na łagodniejszy wymiar, argumentując przyznaniem się oskarżonego do winy i wyrażoną skruchą. Sąd przychylił się do stanowiska oskarżenia. Wyrok nie jest prawomocny – obrońca Stanisława G. zapowiedział, że po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia rozważy apelację. Pełnomocnik poszkodowanego nie wyklucza z kolei pozwu cywilnego przeciwko sprawcy.
Sprawa odbiła się szerokim echem na Podhalu, gdzie od lat trwa spór mieszkańców z branżą wypożyczalni quadów o przejazdy przez prywatne i chronione przyrodniczo tereny. W reakcji na narastający konflikt gminy Zakopane, Poronin i Kościelisko wprowadziły lokalne ograniczenia dla ruchu pojazdów terenowych.



