Mieszkańcy swoje, radni swoje. Rada Miasta Krakowa zatwierdziła wykonanie budżetu w roku 2025 i przyznała tym samym Aleksandrowi Miszalskiemu absolutorium. Miszalskiemu, który prezydentem już nie jest.
Sytuacja w Krakowie skupia na sobie uwagę całej politycznej Polski. Po odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego miasto od miesiąca pozostaje bez prezydenta i co chwilę pojawiają się nowi kandydaci, którzy chcieliby wskoczyć na jego miejsce.
Aleksander Miszalski z… absolutorium
Życie toczy się jednak dalej. W środę radni miast Krakowa głosowali nad absolutorium oraz wotum zaufania dla prezydenta.
Wynik głosowania może zaskakiwać, ale czy powinien? Na początku sesji radni usłyszeli, że Regionalna Izba Obrachunkowa pozytywnie zaopiniowała sprawozdanie finansowe za ubiegły rok. W związku z tym radni zagłosowali za przyznaniem absolutorium dla prezydenta, który projektował oraz wykonał budżet, a więc Aleksandra Miszalskiego.
Nie cała sala była jednogłośna. Za przyznaniem absolutorium zagłosowali wyłącznie radni Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy.
– To głosowanie było więc jasną odpowiedzią na pytanie, czy radnym podobał się sposób rządzenia miastem w ubiegłym roku przez Aleksandra Miszalskiego. Mieszkańcy już wydali swój wyrok, odwołując prezydenta w referendum. To jednak nie przeszkodziło radnym Koalicji Obywatelskiej zagłosować „za” i poprzeć ten sposób rządzenia Krakowem – komentuje na portalu X radny PiS, jeden z kandydatów na prezydenta, Michał Drewnicki.
Stanisław Kracik bez wotum zaufania
Nieco inaczej było w przypadku wotum zaufania, które jest udzielane urzędującemu prezydentowi, a więc w tym przypadku dotyczyło komisarza Stanisława Kracika. Za udzieleniem wotum zagłosowało 20 radnych, a wymagana większość wynosiła 22 głosy. To oznacza, że Kracik nie dostał wotum zaufania. Przeciwko byli wszyscy radni klubów Kraków dla Mieszkańców, Prawo i Sprawiedliwość oraz dwie radne niezrzeszone. Troje radnych Nowej Lewicy nie głosowało.




