Wisła Kraków właśnie wróciła do Ekstraklasy, ale kibice już myślą o czymś innym – o tym, kto sfinansuje nowy rozdział w historii klubu. Coraz głośniej mówi się o Wojciechu Kwietniu, właścicielu Wieczystej Kraków. Prezes Jarosław Królewski po raz pierwszy potwierdził, że rozmowy rzeczywiście toczą się.
Królewski przyznaje: rozmawiamy
Przez długi czas temat inwestora w Wiśle był owity mgłą. Teraz Królewski po raz pierwszy uchylił rąbka tajemnicy. „Jesteśmy bliżej niż wcześniej, bo wcześniej nie było niczego” – powiedział prezes klubu z uśmiechem. To niewiele, ale w kontekście wcześniejszego milczenia znaczy sporo.
Wojciech Kwiecień od lat kibicuje Wiśle i utrzymuje stały kontakt z Królewskim. Jednocześnie pojawiają się informacje, że może ograniczyć finansowanie Wieczystej, by zaangażować się właśnie w projekt przy Reymonta.
Co dalej z budżetem i kadrą
Awans do Ekstraklasy oznacza dla Wisły zupełnie inną ligę wydatków – dosłownie. Nieoficjalnie klub potrzebuje budżetu przekraczającego 50 milionów złotych. Bez nowego inwestora trudno będzie go osiągnąć.
Królewski przyznaje jednak, że na razie żadnych konkretów nie ma. „Po sezonie siadamy i rozmawiamy z akcjonariuszami oraz potencjalnymi inwestorami. Na dziś nie ma żadnego usystematyzowania tego, jak zmiany miałyby wyglądać” – zaznaczył prezes.
Peszko i zawodnicy Wieczystej? Królewski studzi emocje
Media spekulują, że razem z Kwietniem do Wisły mógłby trafić Sławomir Peszko. Królewski nie zostawił na tym temacie suchej nitki. „Nawet nie wiem, o czym rozmawiamy” – uciął krótko.
Podobnie wygląda sprawa ewentualnych transferów z Wieczystej. Prezes jest tu jednoznaczny: „Nic mi o tym nie wiadomo. Nie było takiej analizy i nie sądzę, by byli na naszym radarze.”
Wisła wraca, pytania zostają
Drużyna Mariusza Jopa wygrała awans zasłużenie – prowadziła tabelę pierwszej ligi od pierwszej do ostatniej kolejki. Teraz klub czeka na decyzje poza boiskiem. To, czy Kwiecień zdecyduje się wejść do Wisły, może przesądzić o tym, jaką drużynę kibice zobaczą jesienią w Ekstraklasie.




