Mieszkańcy Krakowa zagłosowali przeciwko Aleksandrowi Miszalskiemu, ale niezadowolenie z lokalnych władz jest w Polsce znacznie szerszym zjawiskiem. Potwierdza to nowy sondaż.
Referendum w Krakowie pokazało skalę frustracji. Aż 97,8 proc. głosujących opowiedziało się za odwołaniem prezydenta miasta. Jednak okazuje się, że problem z władzą lokalną dotyczy całego kraju.
Połowa Polaków niezadowolona z władz
Instytut IBRiS zapytał Polaków tuż po referendum, czy są zadowoleni z rządzących ich miejscowościami. Prawie połowa ankietowanych, dokładnie 49,1 proc., odpowiedziała, że nie. Zadowolonych było tylko 37,9 proc. Badanie przeprowadzono w dniach 12–13 czerwca 2026 roku na grupie ponad tysiąca respondentów.
Duże miasta też są niezadowolone
Niezadowolenie szczególnie widać w dużych miastach, liczących powyżej 250 tysięcy mieszkańców. To właśnie tam, obok małych miejscowości do 50 tysięcy mieszkańców, koncentruje się największa krytyka lokalnych liderów. Częściej niezadowolenie wyrażają mężczyźni niż kobiety.
Krytykują, ale nie widzą zmian
Ciekawy paradoks pokazuje kolejna liczba z sondażu. Aż 25,4 proc. spośród niezadowolonych przyznało, że i tak nie widzi żadnej alternatywy dla obecnego włodarza. Co ósmy ankietowany w ogóle nie miał zdania na temat rządzących jego miejscowością.
Kraków może być tylko początkiem szerszej dyskusji o tym, jak Polacy oceniają swoich lokalnych liderów.




