Zwykła kontrola w krakowskiej komunikacji miejskiej doprowadziła do poważnych konsekwencji dla 36-letniej obywatelki Ukrainy. Podczas sprawdzania jej danych policjanci ustalili, że figuruje w europejskim systemie informacyjnym. Sprawą zajęła się Straż Graniczna, która wydała decyzję zobowiązującą kobietę do powrotu i objęła ją trzyletnim zakazem ponownego wjazdu do Polski oraz państw strefy Schengen.
Kontrola na jednej z krakowskich pętli autobusowych
Do zdarzenia doszło 8 października 2026 roku. Funkcjonariusze Komisariatu Policji V w Krakowie interweniowali na jednej z pętli autobusowych, gdzie ujawnili 36-letnią obywatelkę Ukrainy podróżującą komunikacją miejską bez ważnego biletu. Podczas sprawdzania jej danych okazało się, że kobieta figuruje w Systemie Informacyjnym Schengen (SIS) jako osoba, której należy odmówić wjazdu i pobytu na terytorium państw członkowskich. Jej dane znajdowały się również w wykazie cudzoziemców.
Sprawą zajęła się Straż Graniczna
W związku z dokonanymi ustaleniami policjanci zatrzymali kobietę i przekazali ją funkcjonariuszom Placówki Straży Granicznej w Krakowie. Wraz z nią przekazano wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej ją do powrotu. Po przeanalizowaniu sprawy komendant Placówki Straży Granicznej w Krakowie wydał wobec 36-latki decyzję administracyjną zobowiązującą ją do powrotu.
Trzyletni zakaz wjazdu do Polski i strefy Schengen
Na tym konsekwencje się nie skończyły. Wobec obywatelki Ukrainy orzeczono również zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski oraz pozostałych państw strefy Schengen. Ograniczenie będzie obowiązywać przez trzy lata. Sprawa zakończyła się więc decyzją o zobowiązaniu cudzoziemki do powrotu oraz czasowym zakazem ponownego wjazdu. Oficjalny komunikat Straży Granicznej nie przesądza jednak, czy kobieta została już faktycznie deportowana z Polski.

