Rodzice krakowskich uczniów muszą liczyć się z wydatkiem sięgającym kilkuset złotych miesięcznie za szkolne obiady. W jednej z podstawówek cena posiłku wynosi 22 zł, w innej rodzice płacą od 18 do 20 zł. Sprawą zajęła się Regionalna Izba Obrachunkowa, która zakwestionowała sposób finansowania szkolnego żywienia. Radni apelują do władz Krakowa o zmianę zasad. Na razie nie ma jednak decyzji, która gwarantowałaby rodzicom niższe rachunki.
Szkolny obiad za 22 zł. Miesięczny rachunek może zaskoczyć
Ceny posiłków w krakowskich szkołach potrafią być znaczącym obciążeniem dla domowych budżetów. Przykładowo, Szkoła Podstawowa nr 162 informowała o stawce 22 zł za obiad. W październiku 2026 roku, przy 21 dniach żywieniowych, rodzice musieli wpłacić 462 zł za posiłki dla jednego ucznia. Podobne wydatki pojawiają się w innych placówkach. W Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 12 cena obiadu w roku szkolnym 2026/2027 wynosi 18 zł dla uczniów klas 1–3 oraz 20 zł dla klas 4–8. Przy 22 dniach żywieniowych października oznaczało to odpowiednio 396 i 440 zł.
To przykłady z konkretnych szkół, a nie średnia cena obowiązująca w całym Krakowie. Stawki zależą od placówki i sposobu organizacji żywienia.
RIO wskazuje, że rodzice powinni płacić tylko za składniki
Wątpliwości dotyczą nie tylko wysokości opłat, ale przede wszystkim tego, jakie koszty można przerzucać na rodziców. Regionalna Izba Obrachunkowa zwróciła uwagę na sposób finansowania posiłków w szkołach i przedszkolach prowadzonych przez gminę. Z przedstawionej przez radnych interpretacji ustaleń kontroli wynika, że rodzice powinni pokrywać koszt produktów spożywczych, czyli tak zwanego wkładu do kotła. Pozostałe koszty organizacji żywienia powinien ponosić samorząd.
Problem dotyczy przede wszystkim placówek, w których posiłki przygotowują prywatni ajenci albo dostarczają firmy cateringowe. W takich przypadkach rodzice płacą obecnie pełną cenę obiadu.
Miasto nie zgadza się z interpretacją
Krakowskie władze nie podzielają stanowiska RIO. Wskazują na wątpliwości dotyczące stosowania przepisów w przypadku szkół korzystających z usług zewnętrznych firm. Pojawiają się również obawy związane z zasadami finansowania prywatnych podmiotów. Skala problemu jest duża. Według informacji przedstawianych przez miasto Kraków prowadzi 130 szkół podstawowych. W 23 placówkach działają kuchnie przygotowujące posiłki na miejscu. W pozostałych szkołach żywienie organizowane jest z udziałem ajentów lub firm cateringowych.
Radni chcą, by miasto pokryło część kosztów
Sprawą zajęła się także Rada Miasta Krakowa. 21 października radni przyjęli uchwałę nr LXIII/1362/26 w sprawie kierunków działania dla prezydenta, dotyczących realizacji przez gminę obowiązku pokrywania kosztów organizacji żywienia w samorządowych szkołach podstawowych i przedszkolach.
Czy rodzice zapłacą mniej za obiady?
Na razie nie wiadomo, czy i kiedy szkolne posiłki w Krakowie potanieją. Konieczne są dalsze decyzje władz miasta, a także ustalenie, w jaki sposób samorząd miałby finansować koszty organizacji żywienia w placówkach korzystających z usług prywatnych firm. Dla rodziców najważniejsze pozostaje jedno: czy część wydatków, które dziś ponoszą za szkolne obiady, przejmie miasto. Dopóki nie zapadną konkretne decyzje i nie zostaną wprowadzone nowe zasady rozliczeń, opłaty w szkołach pozostają bez zmian
Podczas dyskusji wskazywano, że środki na ten cel powinny zostać uwzględnione w budżecie miasta na kolejny rok. Przyjęta uchwała nie oznacza jednak automatycznej zmiany cenników ani natychmiastowego obniżenia opłat.

