Cracovia przegrała z Motorem Lublin 1:2 w 13. kolejce ekstraklasy. Porażka to kolejny cios dla klubu, w którym po odwołaniu prezesa Murata Colaka trwa spór we władzach. Do derbów z Wisłą Kraków zostało tylko kilka dni.
Prowadzenie na dziesięć minut
Cracovia zaczęła mecz dobrze. W 13. minucie Ajdin Hasić strzelił z okolic pola karnego, piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Był to jego siódmy gol w tym sezonie ekstraklasy. Radość trwała krótko. W 23. minucie po rzucie rożnym wyrównał Tin Plavotić. Tuż przed przerwą goście wykorzystali nieuwagę obrońców. Niepilnowany Rony Lopes strzelił z bliska na 2:1.
Okazje bez skutku
Po przerwie krakowianie atakowali, ale nie potrafili odrobić strat. Motor mógł podwyższyć wynik, jednak Karol Czubak uderzył niecelnie. Hasić próbował głową, lecz piłka trafiła w górną siatkę. Bliski gola był też Martin Minczew. Jego strzał zatrzymało spojenie słupka z poprzeczką. Spotkanie obejrzało 8611 kibiców.
Spór o prezesa i niezadowoleni kibice
Mecz odbył się w nerwowej atmosferze. Klub opuścił Murat Colak. Obowiązki prezesa czasowo przejął Dominik Rogóż, szef Rady Nadzorczej. Kibice otwarcie krytykują sposób zarządzania Cracovią i nie ukrywają niezadowolenia. Konflikt na szczycie przekłada się na spokój w całym klubie.
Słaby sezon Pasów
Przed meczem z Motorem Cracovia zajmowała 13. miejsce z 12 punktami. W tym sezonie wygrała tylko trzy spotkania na dwanaście. Serię czterech porażek przerwała wygrana z Zagłębiem 3:1 i remis z Legią 1:1. Tydzień temu przegrała jednak z Piastem Gliwice 1:3. Trener Bartosz Grzelak zmienił skład tylko w jednym miejscu. Za Dijona Kameriego zagrał Ajdin Hasić. Pauzował za kartki Mateusz Klich.
Derby Krakowa coraz bliżej
Najbliższy mecz to derby z Wisłą Kraków. Cracovia zagra 6 listopada na stadionie rywala. Po kolejnej porażce i atmosferze wokół klubu o dobry wynik będzie trudno. Drużyna potrzebuje










