Ksiądz Przemysław Druszcz, wikariusz z Myślenic, wybudził się ze śpiączki. Duchowny był w ciężkim stanie od ponad miesiąca, po potrąceniu przez motocykl na przejściu dla pieszych. Rozpoznaje już bliskich i nawiązuje kontakt.
Wybudził się w środę
O przełomie parafia poinformowała w mediach społecznościowych w środę, 28 października. Według komunikatu 35-letni duchowny jest sprawny ruchowo, poznaje najbliższych i odpowiada na rozmowę. Wierni, którzy od tygodni modlili się o jego powrót do zdrowia, przyjęli wiadomość z ogromną radością. Wpis w ciągu doby zebrał blisko 4 tysiące reakcji i ponad 300 komentarzy.
Wypadek na ulicy Kniaziewicza
Do wypadku doszło we wtorek, 22 września, tuż przed godziną 18. Ksiądz wracał od chorego, któremu udzielił sakramentu namaszczenia. Na ulicy Kniaziewicza w Myślenicach wszedł na oznakowane przejście dla pieszych. Jadący tamtędy 18-letni motocyklista zaczął hamować, ale na mokrej jezdni stracił panowanie nad pojazdem. Motocykl przewrócił się i uderzył w duchownego. Kierowca i pieszy byli trzeźwi. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.
Wielogodzinna operacja
Początkowo policja informowała, że obrażenia księdza nie zagrażają życiu. Szybko okazało się, że jego stan jest bardzo poważny. Duchowny trafił do szpitala w Krakowie, gdzie przeszedł kilkugodzinną operację w obrębie czaszki. W sanktuarium odprawiono specjalną mszę w jego intencji, a parafia apelowała o modlitwę.
Parafia prosi o dalsze wsparcie
Ks. Przemysław Druszcz jest wikariuszem Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej. Wcześniej służył w parafii w Płokach. Choć najgorsze minęło, droga do pełnego zdrowia może być długa. Parafia nadal prosi o modlitwę i wsparcie. Nie podano, jak długo potrwa leczenie i rehabilitacja.

